Reklama

Rynkowy marazm, z realizacją zysków w tle

Wtorkowa sesja na eurodolarze przebiegała pod dyktando niedźwiedzi. Od otwarcia rynków europejskich notowania systematycznie zmierzały na południe. Przełamanie poziomu 1,31 pozwoliło na zejście do wsparcia na 1,3070. Tam notowania przebywały dłuższą chwilę jednak jeszcze przed południem sprzedającym euro udało się przenieść cenę o jednej cent niżej.

W tym miejscu kurs pozostawał aż do sesji amerykańskiej. W miarę rozkręcania się handlu za oceanem strona podażowa zyskiwała na sile. Nie widać było jednak zdecydowania w ich działaniach. Notowaniom głównej pary ciążyły przede wszystkim osuwające się indeksu głównych europejskich parkietów. Opublikowane dziś dane makroekonomiczne nie miały za to dużego wpływu na zachowania inwestorów. Indeks instytutu ZEW pozytywnie zaskoczył i wyszedł lepiej od prognoz. Nadal jest to jednak wynik ujemny, czyli daleki od ideału.

Reklama

Dobrze wypadł również niższy deficyt na saldzie rachunku bieżącego USA jak i napływ kapitału długoterminowego do tego kraju. To wszystko nie znalazło jednak odzwierciedlenia w zachowaniu inwestorów. W końcówce sesji para EUR/USD oscylował na poziomie 1,3050.

EUR/PLN pod istotnym poziomem

Realizacja zysków na rynku eurodolara jak i na parkietach giełdowych nie sprzyjały rodzimej walucie. Już od wczesnych godzin porannych złoty tracił na wartości. Tuż przed otwarciem rynków europejskich doszło do szybkiego testu ważnych poziomów oporu: 4,1250 na EUR/PLN i 3,15 na USD/PLN. Mimo szybkiej kontry ze strony kupujących w ciągu przedpołudnia notowania zmierzały na wyższe poziomy. Sytuacja zmieniła się nieco w drugiej części sesji podczas próby zahamowania spadków na eurodolarze.

Cofnięcie było jednak symboliczne i wraz z rozpoczynaniem się handlu zza oceanem ceny zagranicznych walut znów szły do góry. W okolicy godziny 16:00 za euro trzeba było zapłacić 4,1230 zł, natomiast za dolara 3,1560 zł. Dużego znaczenia dla inwestorów nie miał dzisiejszy odczyt tempa wzrostu wynagrodzeń w Polsce, które okazało się mniejsze od oczekiwań i wyniosło 2,7% r/r. Bez echa na notowaniach par złotowych pozostały także wyniki aukcji hiszpańskich i greckich bonów skarbowych.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: Na południe | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »