Reklama

Ryzykowne aktywa do przodu wystąp

Rynki w ostatnich godzinach otrzepały się z całej awersji do ryzyka i obecnie ani grexit, ani załamanie rynku akcji w Chinach nie straszą inwestorów. Bezpieczne inwestycje są odwracane, a kapitał szuka ryzykownych aktywów.

Rynki w ostatnich godzinach otrzepały się z całej awersji do ryzyka i obecnie ani grexit, ani załamanie rynku akcji w Chinach nie straszą inwestorów. Bezpieczne inwestycje są odwracane, a kapitał szuka ryzykownych aktywów.

Grecja przedstawiła plan reform gospodarczych, za który oczekuje nowego pakietu ratunkowego w wysokości 53,5 mld EUR. Lista reform jest bardzo zbliżona do propozycji kredytodawców, która została odrzucona w referendum. Dodatkowym elementem morze być pewna restrukturyzacja zadłużenia, prawdopodobnie odroczenie spłat o kilka/kilkanaście lat. Taki pakiet byłby do przyjęcia przez obie strony stołu negocjacyjnego, co zwiększa istotnie szanse na niedzielne porozumienie.

Rynki najwyraźniej tak to odczytują, gdyż widzimy umocnienie euro i ucieczkę z bezpiecznego JPY. Kolejny dzień silnych wzrostów na giełdzie w Szanghaju (już ponad 11 proc. w dwa dni) tylko dodaje powodów przejścia kapitału z "bezpiecznych przystani" w kierunku bardziej ryzykownych aktywów. Zanosi się na kolejny w dobry dzień dla walut surowcowych i emerging markets.

Reklama

Polowanie na okazyjnie tanie aktywa widać dobrze widać w EUR/PLN schodzącym poniżej 4,20.

Pomimo tego porozumienie na niedzielnym szczycie UE nie jest jeszcze na 100 proc. pewne, ale też jeszcze dziś atmosfera może być podgrzewana w samych Atenach.

Dziś rano premier Tsipras przedstawia plan reform przed greckim parlamentem, gdzie po południu będzie szukał akceptacji programu. Tsipras prawdopodobnie będzie potrzebował głosów opozycji, więc prezentacja nie będzie łatwą przeprawą.

Dalej, nawet jeśli na szczycie UE zostanie osiągnięte porozumienie, będzie musiało ono zostać zatwierdzone przez niektóre parlamenty europejskie (Niemcy, Holandia, Finlandia). Zatem rajd ryzyka po weekendzie wcale nie musi być trwały i może pokazać szybki odwrót na wzór tego, co widzieliśmy przez ostatnie dwa poniedziałki.

Poweekendowy skok EUR/USD najszybciej może spotkać się z agresywnym atakiem sprzedających co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze nawet bez ryzyka grexitu na euro będzie ciążyć kontynuowane QE z ECB. Po drugie grexit traktowany był jako przeszkoda dla Fed do rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych i rynek stopy procentowej wypchnął wycenę pierwszej podwyżki na 2016 rok.

Trawienie przez rynek greckiego planu reform powinno skupić główną uwagę w trakcie piątkowego handlu. Z innych wydarzeń mamy inflację z Norwegii (10:00), produkcję przemysłową z Włoch (10:00), bilans handlu zagranicznego z Wielkiej Brytanii (10:30) i dane z rynku pracy z Kanady (14:30). W USA w centrum uwagi będzie przemówienie prezes Fed Janet Yellen (18:30), gdzie zainteresowaniem będą cieszyć się jej poglądy na wpływ ryzyk z Chin i Grecji na politykę Fed i perspektywy gospodarki USA.

Sporządził:

Konrad Białas

Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »