Reklama

Ryzykowne waluty kontynuowały trend

Pierwsze dni kończącego się tygodnia nie przyniosły zbyt wielu nowych informacji.

Dopiero we wtorkowy wieczór inwestorzy poznali notatki z ostatniego posiedzenia FOMC, na którym dyskutowano na temat możliwości uruchomienia kolejnego programu płynnościowego. Jak się okazało, zdecydowana większość członków FOMC opowiadała się za uruchomieniem takiego programu w niedalekiej przyszłości. Rynek odebrał te informacje jako negatywne dla waluty amerykańskiej, dzięki czemu główna para przesunęła się w górę.

Pojawiła się garść dobrych danych...

Kolejne dni przyniosły już sporą liczbę nowych danych. Do pozytywnych niespodzianek można zaliczyć z pewnością odczyt dynamiki produkcji przemysłowej ze Strefy Euro (wyniosła 7,9% r/r, a nie jak oczekiwano 7,5%) oraz indeksu NY Empire State (jego wartość wzrosła do 15,73 pkt przy prognozie na poziomie 6,5 pkt). Również dynamika sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych okazała się być nieco wyższa od oczekiwań.

Reklama

...ale były również te złe

Nie brakowało niestety także rozczarowań jeśli chodzi o publikacje makro. Szczególnie liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych okazała się słabsza od prognoz, gdyż wyniosła 461 tys. (spodziewano się 445 tys.). Gorsze od oczekiwań pojawiły się również dane o bilansie handlowym oraz inflacji CPI (wyniosła 0,1% m/m, przy prognozie na poziomie 0,2%) zza oceanu.

Nowe lokalne szczyty głównej pary walutowej

Sam początek tygodnia nie był udany dla wspólnej waluty, ponieważ to kupujący dolara przejęli kontrolę na rynku walutowym. Kurs EUR/USD odbił się od psychologicznego poziomu 1,40 i cofnął nawet pod 1,38. Jednak druga część tygodnia upłynęła już w zdecydowanie lepszych nastrojach. Kurs nie tylko zdołał wrócić do swojego lokalnego maksimum, ale nawet je wyraźnie poprawił docierając do 1,4150. Niestety tych wzrostów nie udało się utrzymać i ostatecznie kurs pod koniec tygodnia znajdował się w okolicy 1,4080.

Inflacja pobudziła inwestorów

Najważniejszą informacją z polskiej gospodarki w ostatnich dniach była z pewnością inflacja CPI, której aktualny odczyt wyniósł 2,5% r/r. Rynek oczekiwał niższego odczytu, przez co reakcja inwestorów była wyraźnie widoczna. Najnowszy odczyt inflacji był tak istotny ze względu na zbliżające się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, na którym może zapaść decyzja o podwyższeniu stopy procentowej. Odczyt wyższy od oczekiwań może zadziałać na Radę stymulująco i być może przyczyni się do podwyżki. Ponadto w ostatnich dniach na rynku pojawiły się informacje o saldzie rachunku obrotów bieżących, które niestety okazało się słabsze od prognoz.

Wyraźne spadki par złotowych

Zdecydowana większość ostatnich dni charakteryzowała się aprecjacją złotego. Poza poniedziałkiem kursy par złotowych przesuwały się coraz niżej, dzięki czemu para EUR/PLN przebiła się w końcu przez poziom 3,92 i dotarła w pobliże 3,89. Z kolei para USD/PLN przesunęła się mocniej i dotarła nawet do 2,75. Tak niskich poziomów niestety nie udało się utrzymać, dlatego pod koniec tygodnia obie pary znajdowały się nieco wyżej. Jednak inwestorzy cały czas mają na uwadze październikowe posiedzenie RPP, dlatego złoty ciągle jest w dobrej sytuacji.

Dariusz Pilich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »