Reklama

Rzeczywiście, wstępne odbicie

Niektóre dane makro już za nami. Na przykład sprzedaż detaliczna w kwietniu wzrosła w Japonii o 1,6 proc. r/r, oczekiwano natomiast ruchu w górę tylko o 1 proc. Tak więc odczyt były pozytywny.

A co z Niemcami? Ceny importu wzrosły, jak podano o ósmej, nieco słabiej od oczekiwań, natomiast sprzedaż detaliczna wypadła dobrze. W kwietniu wzrosła o 2,3 proc. m/m (oczekiwano +0,6 proc.) oraz o 1,2 proc. r/r, zgodnie z prognozą. Zarazem jednak dokonano zmian w wynikach marcowych, polepszając dynamikę m/m i osłabiając roczną, w ramach rewizji.

O 8:45 poznaliśmy dynamikę PKB Francji za I kw. 2018 - trochę zawiodła, miało być +0,3 proc. k/k, było faktycznie +0,2 proc. Zawiodły też kwietniowe wydatki konsumentów.

Co dalej? O 9:00 mamy szwajcarski wskaźnik KOF - i sprzedaż detaliczną w Hiszpanii. W Polsce Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych zaprezentuje wskaźniki nt. rynku pracy i koniunktury.

Reklama

Godzina 9:30 pozwoli nam poznać PKB Szwecji, natomiast PKB Polski za I kw. (odczyt finalny) ujrzymy o 10:00, pięć minut po informacji o niemieckim bezrobociu. O tejże dziesiątej poznamy poza tym polską inflację CPI za maj - tyle że wstępną.

Godzina 11:00 przyniesie wskaźniki koniunktury gospodarczej Eurolandu, o 14:00 czeka nas inflacja z Niemiec, kwadrans później raport ADP, natomiast o 14:30 dynamika PKB USA. O 16:00 Bank Kanady określi stopy procentowe, przyjmuje się, że teraz ich nie zmieni (główna to 1,25 proc.).

O 20:00 Fed przedstawi raport gospodarczy, tzw. Beżową Księgę, natomiast o 22:40 poznamy tygodniową zmianę zapasów paliw według American Petroleum Institute.

Eurodolar klaruje się aktualnie przy 1,1575 - co potwierdza naszą wczorajszą hipotezę, iż dotarliśmy do rejonu wsparcia, ukształtowanego przez oporowy rejon z lat 2015 - 2016. Wczoraj dotknięto 1,1515, mieliśmy też gołębią wypowiedź pani Lautenschlaeger z EBC - i dziś euro łapie korekcyjny oddech.

Na złotym

Złoty jest oczywiście nadal słaby. Można powiedzieć, że na euro-złotym i USD/PLN potwierdzają się długoterminowe, nawet wieloletnie tendencje wzrostowe. Widać to szczególnie na parze dolarowej. Aktualnie widzimy 3,7330 - wczoraj byliśmy ponad dwa grosze wyżej, a nawet przy 3,76.

Co do pary związanej z euro, to tym razem nie pomaga nam zwyżka wartości wspólnej waluty do dolara. Przeciwnie, euro staje się po prostu mocniejsze i złoty na tym traci. Para jest na 4,3215.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »