Reklama

S&P i Moody's tuż przed wyborami

Donald Trump jest zadowolony z rozmów z delegacją polityków chińskich. Ma zamiar spotkać się nawet i z samym premierem Liu He, co może przynieść rozwiązanie konfliktu celnego. W teorii, przynajmniej.

Z kolei Boris Johnson spotkał się z Leo Varadkarem, premierem Irlandii - i obaj ponoć uważają, że jest możliwe osiągnięcie zadowalającego wszystkich porozumienia w kwestii brexitu. W piątek brytyjski minister brexitowy p. Barclay spotka się z M. Barnierem, głównym negocjatorem po stronie UE.

Wielokrotnie już przesuwano rozmaite "ultymatywne" terminy rozwiązania spraw: teraz wydaje się, że porozumienie powinno być osiągnięte 17 i 18 października, w czasie szczytu UE. Wielka Brytania ma się znaleźć poza Unią w dniu 31 października. Boris Johnson podkreśla, że tę decyzję narodu zrealizuje, czy z umową, czy bez niej.

Reklama

Wczoraj natomiast mieliśmy mieszane dane z Wysp: np. produkcja przemysłowa m/m w sierpniu spadła o 0,6 proc., r/r o 1,8 proc. (oczekiwano ujemnych, ale lepszych wyników, mianowicie -0,1 proc. m/m i -0,9 proc. r/r), zawiodło też przetwórstwo przemysłowe. Miesięczny PKB za sierpień w relacji rocznej odnotował lepszą dynamikę niż prognozowana, ale np. k/k było nieco gorzej.

GBP/EUR wzniósł się wczoraj z ok. 1,1090-95 do zakresu 1,1285 - 1,1325, czyli funt zarobił, zapewne pod wpływem pogłosek, że może jednak uda się wykoncypować jakąś umowę brexitową. GBP/USD podskoczył z 1,2220 do 1,2420 - 1,2465. Na EUR/USD mamy natomiast 1,1015. W okolicy 1,1030 rozpoznać można lokalny opór, lokalne wsparcia to 1,10 oraz 1,0940.

O 8:00 mamy niemiecką inflację CPI, o 14:00 wypowie się p. Kashkari z Fed, o 14:30 poznamy zmianę zatrudnienia w Kanadzie za wrzesień, a także dane z USA o cenach importu i eksportu. O 16:00 ukaże się raport Uniwersytetu Michigan, o 19:00 wystąpi p. Rosengren, o 21:00 p. Kaplan, obaj z Fed.

Nasz złoty

Dziś agencje Moody's i S&P mają zweryfikować nasz rating: i zapewne go nie zmieni; w każdym razie zmiany nie dokonała ostatnio agencja Fitch, co jest w pewien sposób znaczące.

EUR/PLN plasuje się na 4,3080, całkiem nisko - jak na ostatnie dni (np. 2 października było 4,3830 w maksimach). USD/PLN widzimy przy 3,91 (2 października było 4,0160). Z kolei GBP/PLN poszedł wczoraj w górę, z dołka na 4,7810 przeskoczył do 4,88, teraz jest grosz niżej.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »