Reklama

Schodzenie z góry?

Wczoraj około 16:00 wykres eurodolara znajdował się mniej więcej w okolicy 1,3080, później nastąpiło zejście na jeszcze niższe poziomy - aż do 1,3045 po pierwszej w nocy. Od tego czasu mamy co prawda wzrost do 1,3070, ale na razie to zbyt mało, by przewidywać kolejny mocny skok na 1,31.

Sytuacja wygląda raczej tak, jakby gracze wspięli się szybko, w ciągu kilku dni, na zaskakująco wysokie poziomy, a teraz schodzili z nich powoli, niechętnie, lecz z konieczności. Wczoraj okazało się na przykład, że członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku chcą stopniowo wygasić program QE3 - tak, aby pod koniec roku się on zakończył.

Reklama

Co do danych makroekonomicznych, to w tym tygodniu nie ma ich zbyt wiele, choć jutro uwagę zapewne przyciągnie odczyt produkcji przemysłowej w Strefie Euro za luty - który pojawi się o 11:00. Weźmy tymczasem pod uwagę, że np. dla Hiszpanii odczyt za ten okres okazał się znacznie gorszy od prognoz i bardzo słaby (-6,5 proc. r/r). Dziś o 14:30 sytuację na amerykańskim rynku pracy rozjaśni nam odczyt dotyczący liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, złożonych w poprzednim tygodniu.

Końcówka tygodnia, którą będziemy mieli jutro, zwiększa prawdopodobieństwo korekty po kilkudniowym umocnieniu euro. Wsparcia rozpoznajemy na 1,3040 i 1,2970.

Ministerstwo chce obniżek stóp

Zgodna z oczekiwaniami decyzja członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy postanowili o pozostawieniu stóp procentowych na poprzednim poziomie nie zmusiła (póki co) inwestorów do realizacji zysków z ostatniego umocnienia polskiej waluty i wycofania kapitału. Wczoraj złoty głównie umacniał się do głównych walut, chociaż nie były to ruchy duże. Warto odnotować, że dziś Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów, powiedział, że oczekiwaniem jego resortu są dalsze obniżki stóp przez Radę Polityki Pieniężnej. Oczywiście RPP nie jest bezpośrednio zobligowana przez MF, ale i tak tego rodzaju wypowiedzi mogą przemawiać za wyhamowywaniem procedury umocnienia złotego.

Podczas sesji azjatyckiej wiele się nie zmieniło i wahania kursu rodzimej waluty pozostawały stabilne. Rano kurs EUR/PLN wynosił 4,10 a USD/PLN 3,1385. W dzisiejszym kalendarium nie ma żadnych odczytów z polskiej gospodarki.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: schodzenie | waluty | Gora

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »