Reklama

Silna przecena złotego

Dolar najdroższy od końca grudnia 2010 roku, a euro blisko 22-miesięcznego maksimum, to wynik dzisiejszego silnego osłabienia złotego. U jego źródeł leżała przecena EUR/USD i pogorszenie nastrojów na europejskich giełdach, do czego walnie przyczynił się Europejski Bank Centralny, obniżając prognozy wzrostu gospodarczego na lata 2011-2012.

Jak wynika z zaprezentowanych dziś szacunków, co miało miejsce na konferencji prasowej po posiedzeniu ECB (bank nie zmienił stóp procentowych), w tym roku Produkt Krajowy Brutto dla strefy euro wzrośnie o 1,4-1,8% (poprzednio: 1,5-2,3%). W 2012 roku wzrost ten sięgnie od 0,4 do 2,2% (poprzednio: 0,6-2,8%).

Wiązanie przeceny polskiej waluty tylko z gorszymi nastrojami na rynkach globalnych i przeceną EUR/USD, jest jednak dużym uproszczeniem. Inwestorzy sprzedawali ją zanim jeszcze Jean-Claude Trichet zaprezentował najnowsze projekcje makroekonomiczne, co wywołało zwiększoną awersję do ryzyka. Martwić może również to, że złoty słabo zachowuje się już od ponad tygodnia.

Reklama

Efektem jest wybicie USD/PLN i EUR/PLN na nowe kilku- i kilkunastomiesięczne maksima, pomimo braku potencjalnie silnych pretekstów do takiego zachowania. W tej sytuacji istnieje obawa, że rozpoczęła się jakaś gra przeciwko polskiej walucie i w momencie silnego pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, może ona dynamicznie stracić na wartości.

O godzinie 16:04 kurs USD/PLN testował poziom 3,0379 zł, a EUR/PLN 4,2463 zł. Wczoraj na koniec dnia kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomie 2,9774 zł i 4,1984 zł. Sytuacja techniczna wskazuje na zauważalną przewagę strony popytowej. Rośnie więc prawdopodobieństwo dalszej zwyżki. Najbliższymi liczącymi się oporami są poziomy 3,10 zł w przypadku dolara i 4,30 zł w przypadku euro. Ich test w przyszłym tygodniu wydaje się dość prawdopodobny.

Marcin R. Kiepas

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy. Powielanie lub publikowanie w jakiejkolwiek formie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody X- Trade Brokers DM S. A. jest zabronione.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »