Reklama

Silna wyprzedaż złotego

Wtorkowy poranek upływa pod znakiem wyprzedaży złotego. O godzinie 10:23 kurs USD/PLN testował poziom 3,3697 zł, EUR/PLN 4,1101 zł, a CHF/PLN 2,8952 zł. Polska waluta traci odpowiednio 6,4 gr do dolara, 3,5 gr do euro i 3,3 gr do szwajcarskiego franka w stosunku do dnia wczorajszego.

Źródeł wyprzedaży złotego ponownie należy doszukiwać się w pogorszeniu nastrojów na rynkach finansowych, związanych z powrotem obaw o konsekwencje problemów zadłużonej Europy, co następnie prowokuje ucieczkę od ryzyka. Obawy te podsyciła publikacja przez Europejski Bank Centralny raportu o stabilności systemu finansowego Strefy Euro, piątkowa obniżka ratingu Hiszpanii, czy też pojawiające się na rynku spekulacje o możliwości obniżenia ratingu Włoch i Francji.

Reklama

Cieniem na notowaniach złotego kładzie się też dzisiejsza poranna przecena EUR/USD. Kurs tej pary spadł do 1,2173 z poziomu 1,2276 dol. testowanego jeszcze przed godziną 8:00.

Wyprzedaż polskiej waluty ma też swoje lokalne źródła. Mianowicie spadek indeksu PMI oraz prawdopodobieństwo odłożenia o trzy miesiące wyboru prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Sprawdź bieżące notowania walut na naszych stronach

W maju indeks PMI, opisujący kondycję polskiego sektora produkcyjnego, spadł do 52,2 z 52,5 miesiąc wcześniej. Tym samym zasygnalizował pogorszenie się sytuacji w przemyśle, zamiast oczekiwanej poprawy (prognozowano wzrost PMI do 53). Nie jest wykluczone, że to jednorazowy efekt powodzi. Z drugiej jednak strony, zwraca uwagę odnotowane w maju globalne pogorszenie wskaźników aktywności w sektorze produkcyjnym, co zwiastuje nadchodzące problemy.

W ten niekorzystny obraz, wpisują się polityczne przepychanki wokół wyboru prezesa NBP. W poniedziałek premier Donald Tusk opowiedział się za jego natychmiastowym wyborem. To jednak mało prawdopodobne. Jak donosi "Rzeczpospolita", Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Prawo i Sprawiedliwość opowiadają się za przesunięciem głosowania nad kandydaturą Marka Belki na fotel prezesa NBP na okres po wyborach prezydenckich. Kalendarz wyborczy i parlamentarny wskazuje, że nowego prezesa NBP inwestorzy poznają we wrześniu. Perspektywa kilkumiesięcznego okresu bezkrólewia w NBP, w sytuacji gdy Europa zmaga się z jednym z najgorszych kryzysów w swej najnowszej historii, nie jest dobrą wiadomością dla złotego.

Marcin R. Kiepas

Dowiedz się więcej na temat: wyprzedaż | polska waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »