Reklama

Silne ruchy walut antypodów

Po danych o sprzedaży detalicznej dolar dynamicznie zyskał na wartości. Kurs EUR/USD zniżkował do 1,2925 - euro nie było tak słabe od trzech miesięcy. W trakcie sesji azjatyckiej notowania wykonały ruch powrotny do przebitych dołków i obecnie eurodolar znajduje się na poziomie 1,2955. Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie Banku Szwajcarii (o którym więcej w naszej wczorajszej Opinii - Poprawa nastrojów zbyt krucha by SNB zmienił politykę) ) oraz dane z polski.

Po danych o sprzedaży detalicznej dolar dynamicznie zyskał na wartości. Kurs EUR/USD zniżkował do 1,2925 - euro nie było tak słabe od trzech miesięcy. W trakcie sesji azjatyckiej notowania wykonały ruch powrotny do przebitych dołków i obecnie eurodolar znajduje się na poziomie 1,2955. Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie Banku Szwajcarii (o którym więcej w naszej wczorajszej Opinii - Poprawa nastrojów zbyt krucha by SNB zmienił politykę) ) oraz dane z polski.

Wczoraj wieczorem Bank Centralny Nowej Zelandii pozostawił stopy procentowe bez zmian (główna 2,5 proc.). Władze monetarne negatywnie jednak wypowiedziały się w kontekście siły waluty. W kwartalnym komunikacie RBNZ pojawiło się między innymi stwierdzenie, że Bank może zdecydować się na cięcie stóp w sytuacji wzrostu wartości dolara nowozelandzkiego przy jednoczesnym braku poprawy perspektyw gospodarki. Po posiedzeniu kurs NZDUSD zniżkował o ponad 100 pipsów do 0,8160.

Z kolei inna waluta antypodów sporo zyskała. Dolar australijski umocnił się po danych z rynku pracy. W lutym w Australii zatrudnienie wzrosło bowiem o 71,5 tys. osób, czyli najsilniej od prawie dwunastu lat. Kurs AUD/USD zwyżkował o 80 pipsów do 1,0380. Złoty nad ranem pozostaje stabilny. Kurs EUR/PLN znajduje się na 4,1360, a USD/PLN po tym jak wczoraj po raz pierwszy od trzech miesięcy przebił poziom 3,20, nad ranem znajduje się na 3,1920.

Reklama

Polska: Dane bez wpływu na złotego

Uważamy, że w lutym inflacja spadła z 1,7 do 1,5 proc. (nasza prognoza jest zgodna z konsensusem rynkowym). Po ostatnich słowach prezesa NBP Marka Belki o tym, że wciąż istnieje przestrzeń do obniżek stóp, ewentualne szybsze tempo spadku inflacji może wywołać kolejne spekulacje o dalszym cięciu kosztu pieniądza. W kwestii podaży pieniądza M3 w lutym, również jesteśmy zgodni z konsensusem - 5 proc. w ujęciu rocznym. Natomiast nasza prognoza deficytu na rachunku bieżącym za styczeń jest jedną z najniższych na rynku: -913 mln euro. Uważamy, że dane z polskiej gospodarki pozostaną bez wpływu na notowania złotego.

Szymon Zajkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »