Reklama

Skok wzwyż na eurodolarze

O ile wczoraj około godziny 10:00kurs osunął się o ponad 50 pipsów, to już widać kolejny nagły skok - tym razem w górę. Oto wykres eurodolara, który od ósmej rano przez dobrych kilka godzin poruszał się pomiędzy 1,2260 a 1,2280, nagle wybił się aż do poziomu 1,2330. Zbiegło się to w czasie z publikacją danych makroekonomicznych z USA, ale jeśli to one były impulsem, to trudno doszukiwać się w tym ataku kupujących pełnej racjonalności.

Wysoka poprzeczka

Liczba wydanych w lipcu pozwoleń na budowę domów wyniosła wprawdzie 812 tys., co jest wynikiem znacznie lepszym od poprzedniego (760 tys., po korekcie z 755 tys.) i od prognozy (770 tys.), a także najlepszym od czterech lat. Z drugiej strony, liczba rozpoczętych w lipcu budów domów to 746 tys., a więc mniej zarówno od poprzedniego wyniku (754 tys., zrewidowanego z 760 tys.), jak i od prognozy (757 tys.). Dane dotyczące liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA także nie wypadły rewelacyjnie. Z opublikowanego dziś odczytu wynika, że w ubiegłym tygodniu kolejka chętnych po zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 366 tys. Jest to więc liczba nieco wyższa od poprzedniego rezultatu (364 tys., zrewidowanego z kolei z 361 tys.) i od prognozy (365 tys.). Na koniec dodajmy, że opublikowany rano odczyt dotyczący inflacji HCIP w strefie euro nie przyniósł zaskoczenia: wynik 2,4% r/r był taki sam jak poprzedni odczyt oraz prognoza.

Reklama

Czyżby więc ten nagły skok eurodolara był więc tylko dużym zagraniem spekulacyjnym? Warto teraz pilnie obserwować wykres, aby przekonać się, czy sytuacja się utrzyma. Kurs notowany ok. 15:30 to 1,2322. Okolice pomiędzy 1,2315 a 1,2320 mogą teraz być istotnym obszarem wsparcia, co szczególnie dobrze widać na wykresach godzinnym i czterogodzinnym. Jeśli zwyżka będzie trwała dalej, to możemy zmierzać nawet w stronę 1,24, choć po drodze opór można wyróżnić np. w okolicy 1,2360.

Jutro w ciągu dnia napłyną dane dotyczące bilansu płatniczego i handlu zagranicznego w Strefie Euro, na ogół nie należą one jednak do najistotniejszych. Z kolei odczyty z USA (indeks wskaźników wyprzedzających i indeks Instytutu Michigan) pojawią się dopiero ok. godziny 16:00.

Złoty zyskuje na sile

Moc wstąpiła w złotego, choć nie wiadomo, czy na długo. To, co dzieje się obecnie na parach złotowych, jest głównie przełożeniem sytuacji z eurodolara. Na EUR/PLN od 10 sierpnia wędrowaliśmy w wąskim kanale pomiędzy 4,07 a 4,10 (który w ostatnich trzech dniach jeszcze bardziej się zawęził), tymczasem dziś o 15:30 wykres znajdował się już w okolicach 4,0590. Poziomy 4,06 i 4,0520 to istotne wsparcia, niżej mamy już tylko 4,03 - dołek z 6 sierpnia, kiedy to rozpoczęła się realizacja zysków z długotrwałego umocnienia złotówki. Warto jednak zauważyć, że już około godziny 16:00 notujemy kurs 4,0740, co zdaje się świadczyć o tym, że penetracja niższych rejonów była pewnym wyjściem przed szereg.

Wykres USD/PLN zachowuje się bardzo podobnie do eurozłotego. Tu również widzimy wyjście dołem z konsolidacji trwającej od 10 sierpnia, a przynajmniej gwałtowną próbę takiego wyjścia. Kurs osunął się nawet do 3,2886, przy czym 3,2850 można uznać za pierwsze istotne wsparcie. Kolejnym będzie linia 3,25 (dołek z 6 sierpnia), ale podobnie jak na EUR/PLN ok. godz. 16:00 wykres jest już wyżej - na linii 3,3025.

Adam Witczak, FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »