Reklama

Słabe dane z USA

Odczyty z USA, które pojawiły się o 14:30, nie wypadły zbyt dobrze. Wrześniowa sprzedaż detaliczna spadła o 0,2 proc., licząc bez samochodów (a spodziewano się wzrostu o 0,3 proc.), zarazem zaś o 0,3 proc. w ogóle (prognozowano redukcję tylko o 0,1 proc.).

Indeks NY Empire State wydatnie obniżył lot - do 6,17 pkt z 27,54 pkt (spodziewano się spadku, ale znacznie mniejszego, tylko do 20,80 pkt).

Reklama

Dane te naturalną koleją rzeczy umocniły euro, choć przecież wczorajsze odczyty ze Strefy Euro też były słabe, tak więc wybór był w pewnym sensie "taki sobie", by użyć kolokwializmu. W każdym razie ruch wzrostowy i tak nie wyprowadził nas z kilkudniowej konsolidacji i po 15:00 mamy okolice 1,2745 - 1,2750. Dziś wieczorem poznamy jeszcze Beżową Księgę (raport Fed nt. sytuacji gospodarczej), a jutro dane ze Strefy Euro o inflacji CPI i bilansie zagranicznym tego regionu (o 11:00). Pojawią się też (o 15:15) informacje o dynamice produkcji przemysłowej USA.

Orzeł mocniejszy do dolara

Na USD/PLN oczywiście złoty zyskał, aczkolwiek ruchy nie były przełomowe. Doszliśmy do 3,30, chwilami schodzimy nieznacznie niżej, ale dość prawdopodobne, że na tym się skończy (chyba że np. wieczorna Beżowa Księga napędzi nastroje wzrostowe dla euro na EUR/USD).

Na EUR/PLN kurs to 4,2060, zaś w dniu jutrzejszym obserwować będziemy dane o dynamice zatrudnienia i wynagrodzenia (za wrzesień) tudzież o inflacji bazowej.

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: deta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »