Reklama

Słabe Niemcy

O godzinie 8:00 zaprezentowany został odczyt dotyczący PKB Niemiec w drugim kwartale 2012 roku. Wyniki rozczarowały: w stosunku do poprzedniego kwartału odnotowaliśmy wzrost o 0,3 proc. (poprzednio był to wzrost o 0,5 proc.). W relacji rocznej nastąpił wzrost o 0,5 proc., choć spodziewano się 1 proc. (poprzedni rezultat to 1,7 proc.). Dzień nie rozpoczął się więc nazbyt optymistycznie.

Tymczasem wykres eurodolara znajduje się mniej więcej na tym samym poziomie, co wczoraj po południu i kwadrans po ósmej rano notujemy kurs 1,2363. Wczoraj po godzinie 16:00 wykres dotarł w jeszcze wyższe obszary, aż do linii 1,2373, wówczas jednak nastąpił szybki spadek, który sprowadził kurs nawet poniżej poziomu 1,2325. Mniej więcej od pierwszej w nocy wspinaczka była jednak kontynuowana, co więcej - nie wydaje się, by powstrzymały ją słabe dane z Niemiec.

Tymczasem w ciągu dnia pojawi się więcej odczytów, będą one dotyczyć strefy euro, USA i (ponownie) Niemiec. O 11:00 poznamy natomiast wyniki aukcji greckich bonów skarbowych (13-tygodniowych) na sumę 3,125 mld EUR. Cóż, Grecji z pewnością bardzo zależy na ich sprzedaży, bo to element operacji rolowania długu. Otóż dochód z bonów ma posłużyć na wykupienie 20 sierpnia (za 3,13 mld EUR) obligacji, które są w posiadaniu EBC.

Reklama

Poziom wsparcia na eurodolarze, wyraźnie widoczny na wykresie czterogodzinnym to 1,2330, znaczącym poziomem oporu jest charakterystyczna linia 1,24.

Złoty dalej na 4,08

Wczoraj po południu eurozłoty wybił się ponad 4,10, zbliżając się wręcz do okolic 4,1020, ale ta próba osłabienia naszej waluty okazała się krótkotrwała i wieczorem oraz w nocy kurs, dzięki wzrostom w Azji, powrócił we wcześniejsze obszary. Obecnie wykres znów znajduje się w okolicach 4,0840. Wczorajsza sesja - nie licząc wspomnianego skoku po godzinie 15:00 - toczyła się dość leniwie, zapewne z powodu braku znaczących impulsów. Dzisiejszy dzień niekoniecznie musi taki być, bowiem liczne dane mogą wpłynąć na eurodolara, a to przełożyłoby się prawdopodobnie na pary złotowe. W okolicach 4,0720 wyróżnić można pierwsze wsparcie, obszar między 4,0960 a 4,10 będzie pierwszym oporem.

Co do USD/PLN, to notujemy obecnie 3,3015. Wyraźne wsparcie stanowi linia 3,30, jest to (pomijając drobne odchylenia) poziom wczorajszych minimów. Mamy do czynienia z przebijaniem się wykresu przez linię trendu wzrostowego, który rozpoczął się szóstego sierpnia. Jej ostateczne przebicie nie jest jednak jeszcze przesądzone. Wydaje się, że zdecydowane umocnienie złotego powinno mieć też oddźwięk na EUR/PLN, tam jednak nie schodzimy na razie poniżej wczorajszych poziomów. Poziomy oporu na USD/PLN to 3,3250 i 3,3320.

Co nas dzisiaj czeka?

O godzinie 11:00 poznamy odczyty dla strefy euro: PKB za II kwartał i dynamikę produkcji przemysłowej za czerwiec. Co do PKB, to przewidywany jest spadek o 0,4 proc. r/r. Poprzednio notowaliśmy spadek o 0,1 proc. r/r.

Prognoza dla produkcji przemysłowej to spadek o 2,2 proc. r/r przy poprzednim wyniku -2,8 proc. r/r. W relacji miesięcznej jest to prognoza -0,7 proc. m/m przy poprzednim dodatnim wyniku 0,6 proc. m/m.

O 11:00 opublikowany będzie także indeks Instytutu ZEW z Niemiec. Prognoza (wobec poprzedniego rezultatu -19,6 pkt.) to w dalszym ciągu -19,6 pkt.

O 14:30 wyniki sprzedaży detalicznej w USA: prognoza 0,3 proc. m/m, poprzedni wynik -0,5 proc. m/m. O tej samej godzinie poznamy także odczyt dotyczący inflacji PPI. Prognozowany wynik to 0,5 proc. r/r przy poprzednim 0,7% r/r.

Adam Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »