Reklama

Słabsze dane z USA osłabiają dolara

O ile zmienność na rynkach o poranku mogła niektórych doprowadzić do senności, o tyle wraz z pojawieniem się na rynku amerykańskich inwestorów i publikacją danych z USA inwestorzy dostali to co lubią najbardziej - czyli zmienność. O godz. 14:30 poznaliśmy szereg istotnych danych makro z amerykańskiej gospodarki. Wszystkie rozczarowały negatywnie.

Mocno w dół został zrewidowany odczyt PKB za I kwartał (do -2,9 proc. w ujęciu annualizowanym). Rewizja była efektem mniejszej od oczekiwań dynamiki wzrostu konsumpcji (przede wszystkim w sektorze usług zdrowotnych) oraz rewizji w dół poziomu eksportu w I kwartale.

Reklama

Negatywnie zaskoczyły również zaskoczyły dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w maju. W ujęciu miesięcznym zamówienia spadły o 1,0 proc. Jednakże w dużej mierze spadek ten wynikał z jednorazowego silnego spadku zamówień na sprzęt wojskowy. Po wyeliminowaniu tego czynnika oraz zamówień na samoloty wskaźnik zamówień wzrósł w maju o 0,7 proc. m/m, czyli całkiem solidnie.

Pod wpływem danych dolar zaczął zauważalnie tracić na wartości wobec głównych walut krajów rozwiniętych. EURUSD powrócił w rejon 1,3640, a USDJPY do 101,70. Warto jednak pamiętać, że dane z USA okazały się słabe nie z powodu hamującej koniunktury, lecz w wyniku wystąpienia czynników jednorazowych. W I kwartale PKB spadł głównie pod wpływem pogody, a majowe dane o zamówieniach zniekształcone zostały spadkiem zamówień w przemyśle zbrojeniowym, który nie jest zbyt mocno uzależniony od koniunktury.

Dział Analiz XTB

Dowiedz się więcej na temat: waluty | deta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »