Reklama

Słabsze nastroje dominują

Na rynkach finansowych w dalszym ciągu dominuje słabszy klimat inwestycyjny. Inwestorzy co prawda oswoili się z tematyką napięć handlowych, jednakże wszelkie informacje o możliwości eskalacji konfliktu na linii USA-Chiny przyczyniają się do spadku apetytu na ryzykowne aktywa. Prezydent Trump co prawda liczy na osiągnięcie porozumienia z chińskimi władzami, jednakże zastrzega, że jeśli nie dojdzie do ugody, to amerykańska administracja jest gotowa nałożyć kolejne cła na towary importowane z Chin o wartości 267 mld USD.

Obawy o to, że spór handlowy pomiędzy tymi dwoma państwami przełoży się negatywnie na zyski przedsiębiorstw, nie poprawiają nastrojów. Amerykański indeks S&P 500 pogłębił wczoraj spadki w okolice 2600 pkt. i od lokalnego szczytu ustanowionego w październiku spadł już o 11 proc. Indeks dolara kontynuował wzrosty i dziś znajduje się nieco poniżej oporu na poziomie 96,60 pkt. Główna para walutowa EUR/USD utrzymuje się nieco powyżej minimów z sierpnia tego roku.

Podczas wtorkowej sesji opublikowany zostanie wstępny odczyt dynamiki PKB strefy euro w III kw. tego roku. Konsensus rynkowy zakłada, ze tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 0,4 proc. w ujęciu kwartalnym i 1,8 proc. w skali roku. Od początku tego roku widać spowolnienie dynamiki PKB w ujęciu kwartalnym w porównaniu do 2017 roku, co budzi obawy o trwałość ożywienia gospodarczego w strefie euro. Jak na razie jednak Europejskie Bank Centralny patrzy dość optymistycznie w przyszłość i pomimo widocznych zagrożeń w dalszym ciągu określa bilans ryzyk jako zrównoważony. Kluczowe dla dalszych decyzji odnośnie parametrów polityki pieniężnej EBC będzie to w jakim tempie gospodarka strefy euro będzie tracić impet. Słabszy niż oczekiwano wstępny szacunek PKB z pewnością ciążyłby notowaniom euro. Ponadto warto zwrócić uwagę na publikowane wskaźniki koniunktury gospodarczej w Eurolandzie.

Reklama

W centrum zainteresowania inwestorów pozostają także odczyty inflacyjne. Wczoraj dane z USA pokazały stabilizację wskaźnika bazowego PCE za październik na poziomie 2,0 proc., co podtrzymuje oczekiwania rynku na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych przez Fed w 2018 roku. Dzisiaj z kolei zostanie opublikowany wstępny odczyt inflacji CPI z Niemiec a jutro dla całej strefy euro. Choć dynamika cen i usług konsumpcyjnych utrzymuje się powyżej celu EBC, to jednak inflacja bazowa pozostaje niska. We wrześniu wskaźnik bazowy CPI utrzymywał się w strefie euro poniżej 1,0 proc. r/r. Ewentualnie negatywne niespodzianki w postaci słabszych danych mogą stać się impulsem do pogłębienia spadków na EUR/USD.

EUR/PLN

EUR/PLN wczoraj i dzisiaj testował geometryczny poziom wynikający z 50 proc. zniesienia całości fali spadkowej z poziomu 4,4130. Choć na chwilę obecną techniczny obraz rynku wspiera stronę popytową na tej parze, to notowaniom może być trudno przełamać strefę oporu w rejonie 4,3390-4,3425, która w przeszłości stanowiła istotną barierę w drodze do dalszej zwyżki notowań. W przypadku odreagowania notowania powinny kierować się w okolice 4,3100, gdzie wsparcie wyznacza linia tenkan.

GBP/USD

Na GBP/USD dominują spadki, czemu sprzyja układ średnich kroczących EMA w skali dziennej skierowanych ku dołowi. Notowaniom udało się zejść poniżej okrągłego poziomu 1,2800, co z technicznego punktu widzenia daje zielone światło do powrotu GBP/USD w rejon lokalnego dołka z 15.VIII. na poziomie 1,2660. Silny oporem pozostaje strefa 1,2920/55.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »