Reklama

Słabszy sentyment do dolara utrzymuje się

Podczas piątkowej sesji uwaga inwestorów będzie koncentrowała się na walucie amerykańskiej, która w dniu wczorajszym istotnie traciła na wartości. Impulsem do wyprzedaży dolara stało się przemówienie Sekretarza Skarbu USA. Rynki nie otrzymawszy konkretów dotyczących reformy podatkowej nie miały argumentów do wygenerowania kolejnej fali umocnienia USD.

W szczególności po wyhamowaniu wzrostów w okolicy 101,70 pkt. na indeksie dolara wczoraj można było zaobserwować silnie zniżki na tym instrumencie. Paliwa do umocnienia USD nie dostarczyły także wczorajsze wypowiedzi członków FOMC. Zdaniem Lockhart'a Stany Zjednoczone pozostaną w środowisku niskich stóp procentowych w stosunku do tego co było w przeszłości.

Reklama

Z kolei w opinii Kaplana marcowy termin podwyżki stóp procentowych w USA w dalszym ciągu pozostaje realną opcją. Na dzisiaj nie są zaplanowane wystąpienia przedstawicieli Fed, jednakże opublikowane będą dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Analitycy oczekują wzrostu sprzedaży nowych odmów o 6,3 proc. w ujęciu miesięcznym wobec spadku o 10,4 proc. w poprzednim okresie. Ponadto poznamy finalny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan za luty, gdzie oczekuje się wskazania na poziomie 96 pkt. Jak na razie utrzymują się dobre nastroje wśród amerykańskich konsumentów, co powinno przekładać się na wzrost konsumpcji i mieć pozytywny wpływ na koniunkturę w USA.

Uwagę zwraca siła waluty australijskiej. W swoim wieczornym przemówieniu Philip Lowe odniósł się do kursu dolara australijskiego stwierdzając, że nie trudno ocenić czy AUD jest przewartościowany, jednak chętnie widziałby kurs na niższym poziomie. Szef RBA zwrócił uwaga na ciekawą kwestię. Jego zdaniem w sytuacji dalszego wzrostu cen surowców, dolar australijski będzie także zyskiwał na wartości. Lowe wykluczył możliwość dalszych obniżek stóp procentowych, co powinno stanowić sygnał dla rynku, że obecna wycena neutralnego podejścia w kwestii stóp procentowych jest właściwa, chociaż pożądaną kwestią byłoby niższe bezrobocie i wyższa inflacja. AUDUSD ustanowił nowe tegoroczne maksimum. Para znajduje się w silnym trendzie wzrostowym sukcesywnie zbliżając się w okolice lokalnych szczytów z drugiej połowy zeszłego roku w rejonie 0,7750/75.

Podczas ostatniej sesji bieżącego tygodnia poznamy także dane z Kanady. Ostatnie słabsze publikacje dotyczące sprzedaży detalicznej przyczyniły się do wyprzedaży CADa, jednakże wczoraj dolar kanadyjskie nie zareagował negatywnie na spadki cen ropy. Dzisiaj rynki będą się koncentrować na odczycie inflacji CPI. Jak na razie już od kilkunastu miesięcy stopy procentowe w Kanadzie pozostają na niezmienionym poziomie, jednakże szef Banku Kandy nie wyklucza możliwości dalszego cięcia stóp w sytuacji zmaterializowania się różnych czynników ryzyka. W kwestii inflacji - wskaźnik wciąż utrzymuje się poniżej 2 proc., jednak bank oczekuje iż będzie podążać w stronę celu inflacyjnego. USDCAD wybronił ostatnio ważny opór w rejonie 1,3200/10 wynikający ze biegających się średnich EMA 100- i 200-okresowej w skali D1. Jeśli słabość dolara nie okaże się chwilowa, to para może podjąć próbę powrotu w rejon silnego wsparcia na poziomie 1,3000.

EURUSD

Notowania eurodolara korygują ostatnie spadki. Parze EURUSD udało się dotrzeć w okolice linii poprowadzonej po ostatnich maksimach lokalnych, która obecnie przebiega w rejonie 1,0605, tuż poniżej istotnej geometrycznej strefy oporu w okolicy 1,0607/21. Obszar ten wyznacza 61,8 proc. zniesienia Fibo ostatniego impulsu spadkowego z poziomu 1,0678 oraz 38,2 proc. zniesienia Fibo całości spadków z poziomu 1,0828. W tym rejonie przebiega także 100-okresowa średnia EMA w skali H4. W sytuacji pojawienia się w strefie oporu świecowych formacji spadkowych być może znów pojawi się aktywność ze strony podażowej. Silnym wsparciem pozostaje rejon 1,0500/20.

USDJPY

Słabszy sentyment do waluty amerykańskiej sprzyja pogłębieniu spadków na parze USDJPY. Aktualnie notowania zbliżają się w rejon 100-okresowej średniej EMA w skali D1, jednakże z technicznego punktu widzenia przestrzeń do spadków pozostaje większa. Zejście poniżej wspomnianej średniej otworzy drogę w okolice 110,80-111,10, gdzie nastąpi zrównanie obecnego ruchu spadkowego w stosunku 1:1 z maksymalną korektą spadkową w całym impulsie wzrostowym z poziomu 98,95. W tym rejonie przebiega także 38,2 proc. zniesienia Fibo całości wspomnianego impulsu oraz 200-okresowa średnia EMA w skali dziennej. Najbliższy opór znajduje się w rejonie 113,70.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »