Reklama

Słaby funt, ciekawy jen

Dzisiaj po południu uwagę zwracał spadek GBP/USD poniżej 1,71 - chociaż tutaj funt słabł także w relacji do innych walut, co można wiązać z obawami, co do jutrzejszego odczytu czerwcowej inflacji CPI (ta w maju była przecież niższa od prognoz), a także zeznaniami Marka Carney'a przed Komisją Skarbu - chociaż mają one dotyczyć głównie czerwcowego Raportu Stabilności Finansowej.

Teoretycznie jednak szef Banku Anglii może przedstawić więcej szczegółów dotyczących zaostrzenia regulacji kredytowych dla banków, co rynek częściowo traktuje jako pewien substytut dla podwyżki stóp procentowych. Analiza techniczna GBP/USD nie sugeruje jednak, abyśmy mieli naruszyć okolice szczytu z czerwca na 1,7061. Jeżeli jutro po południu rynek powróci ponad poziom 1,7140 to wzrosną szanse na złamanie tegorocznego maksimum na 1,7178.

Reklama

Niemniej już ruch w górę na USD/JPY częściowo można wiązać z obawami rynku na ile "jastrzębia" będzie jutro przemawiająca przed Kongresem szefowa FED (to o godz. 16:00), a w większym stopniu ze zwyczajnym odreagowaniem związanym m.in. z jutrzejszym komunikatem Banku Japonii. Na rynku spekuluje się, że zostaną obniżone prognozy wzrostu gospodarczego, co teoretycznie może (chociaż wcale nie musi) zwiększać prawdopodobieństwo wzrostu skali programu skupu aktywów przez BOJ.

Jeżeli jednak Kuroda będzie w tej kwestii tak "ogólnikowy" jak dotychczas, to jen może znów zacząć się umacniać. Zwłaszcza, że coraz bardziej niejasna robi się sytuacja we wschodniej Ukrainie (dzisiaj mieliśmy informacje o zestrzeleniu przez Rosjan ukraińskiego samolotu). Warto też zerknąć na techniczny obraz giełdowego indeksu Nikkei, który nie jest najlepszy w kilkutygodniowej perspektywie.

Reasumując, USD/JPY po raz kolejny wybronił ostatnio okolice wsparcia na 101, ale to nie znaczy, że ma szanse na wyprowadzenie wyraźniejszej fali wzrostowej. Testem będzie już zachowanie się rynku przy oporze 101,70 i dalej 102,00. Jeżeli rynek zacznie teraz zawracać, to wzrośnie prawdopodobieństwo złamania wsparć na 100,80-101,00 i wyprowadzenia fali spadkowej do 99,50 w ciągu kilku tygodni. Ten ostatni poziom jest wynikiem założenia równości fal spadkowych - pierwszej od stycznia do lutego b.r. i drugiej rysowanej od szczytu z początku kwietnia b.r.

Marek Rogalski - Główny analityk walutowy

Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty.

Dowiedz się więcej na temat: funt brytyjski | waluty | słaby funt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »