Reklama

Słaby rubel

Łagodne odbicie payrolli w USA, pogłoski o QE w Europie i uspokojenie na rynkach wschodzących sprzyjają walutom i obligacjom wysoko oprocentowanym. Słaby rubel.

Łagodne odbicie payrolli w USA, pogłoski o QE w Europie i uspokojenie na rynkach wschodzących sprzyjają walutom i obligacjom wysoko oprocentowanym. Słaby rubel.

Piątkowe dane z USA tym razem nie zaskoczyły i liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła o 192tyś. wobec oczekiwanych około 200tyś. Dodatkowo zrewidowano w górę dane za poprzednie dwa poprzednie miesiące, łączenie o 37tyś. Stopa bezrobocia pozostała bez zmian, tj. na poziomie 6,7% i to pomimo dużego wzrostu zatrudnienia.

Stało się tak ponieważ jednocześnie wzrosła aktywność zawodowa (tj. na rynku pojawiło się sporo dotychczas nieaktywnych zawodowo, którzy dołączyli do grona bezrobotnych), a więc powód stabilizacji stopy bezrobocia jest pozytywny - oczekiwane ożywienie gospodarki zachęca dotychczas biernych do poszukiwania pracy. Dane o zatrudnieniu (payrolls) i stopie bezrobocia są więc pozytywne bo pokazują, że słabsze wskaźniki z USA w styczniu i lutym to tylko wpływ pogody i niskich temperatur, więc dalsze ożywienie gospodarki amerykańskiej jest niezagrożone. Z drugiej strony wciąż przebiega ono w takim tempie, że nie rodzi ryzyk inflacyjnych bo piątkowe dane pokazały brak wzrostu płac (0,0%m/m vs 0,4%m/m w lutym).

Reklama

W takich warunkach Fed nie musi przyspieszać tempa normalizacji polityki pieniężnej, co jest bardzo pozytywne dla walut wschodzących, dla których dużym ryzykiem sa jakiekolwiek sygnały które mogą przyspieszyć moment podwyżek stóp w USA.

Po tych danych pozycja euro/USD niemał się nie zmieniła. Jednak wysoki ADP i ISM dla usług wykreowały oczekiwania na bardzo mocne dane z USA (które byłyby negatywne dla walut wschodzących bo przybliżałyby moment podwyżek stóp w USA), więc po publikacji payroll-i (bliskich oczekiwaniom) nastąpiło duże umocnienie najbardziej problematycznych walut wschodzących (około 1% dla BRL, TRY, czy ZAR wobec dolara), zaś złoty tylko nieznacznie zyskał bo około 0,2% (wobec dolara). Rentowność dziesięcioletnich papierów amerykańskich spadła około 10pb, co przełożyło się na podobną skalę umocnienia polskich 10-latek.

W piątek pojawiły się również pogłoski nawiązujące do czwartkowej wypowiedzi prezesa Fed Mario Draghi o możliwym uruchomieniu QE w Europie. Jeżeli skala potencjalnego skupu obligacji miałaby być podobna do udziału poszczególnych krajów Eurolandu w kapitale ECB, to może to oznacza potencjalny skup około 15% papierów włoskich ale już około 25% papierów portugalskich czy niemieckich.

Chociaż wciąż brzmi to bardzo hipotetycznie to rynek obligacji rządowych w Eurolandzie znacznie umocnił się dzięki tym pogłoskom, co razem z odreagowaniem amerykańskiego rynku papierów po payrollach (oczekiwano na znacznie mocniejsze wskaźniki) spowodowało znaczne umocnienie walut wschodzących i najbezpieczniejszych papierów rynków wschodzących, takich jak polskich.

Naszym zdaniem łagodne odbicie payrolli w USA, pogłoski o QE w Europie i uspokojenie na rynkach wschodzących sprzyjają walutom i obligacjom wysoko oprocentowanym, bo zachęca to do powrotu do grania na różnicach w stopach procentowych (carry trade).

Problemem w naszym regionie jest jednak pozycja rubla, dzisiaj szybko traci (od rana około 0,6%) z powodu separatystycznych zamieszek na południu Ukrainy. W takich warunkach złoty nie mógł przyłączyć się do pozytywnego sentymentu na rynkach wschodzących i kurs €/PLN wzrósł rano do 4,1700 wobec 4,1600 w piątek na zamknięciu.

W tym tygodniu nie zaplanowano publikacji ważniejszych danych zagranicą, punktem uwagi będzie minutes z ostatniego posiedzenia Fed (gdzie powiało podwyżkami), ale to może być skompensowano przez miękkie wypowiedzi członków Fed, jak ta prezes Yellen w ub. tygodniu.

Poprzednie posiedzenie RPP zaprezentowało nowa projekcję wzrostu i inflacji i zaowocowało wydłużeniem deklarowanego okresu bez zmian stóp do końca 3kw14. Nie wydaje nam się, żeby Rada była skłonna już w miesiąc po tym podejmować kolejne istotne decyzje, nawet jeśli panuje w niej obecnie "gołębi klimat", jak to stwierdził w piątek Marek Belka a wielu członków widzi potrzebę lub chociaż możliwość warunkowego zobowiązania się do utrzymywania stóp bez zmian dodatkowo przez 4kw14.

W piątek dane o lutowym bilansie płatniczym. Mediana oczekiwań celuje w o połowę mniejszy deficyt na rachunku obrotów bieżących niż ten zarejestrowany w styczniu (533 mln EURO w miejsce 1135 mln EURO poprzednio). Co więcej będzie to pierwszy odczyt po rewizji przez NBP wyników bilansu płatniczego za 4kw13, w ramach której saldo C/A zostało poprawione o prawie 1 mld EURO, bilans handlowy podciągnięty w górę o 250 mln EUR, przy czym zarówno eksport jak i import okazały się wyższe od wstępnych szacunków.

Oznacza to, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że lutowy wynik na rachunku obrotów bieżących odchyli się znacznie w górę od oczekiwań rynkowych, bo te ukształtowane zostały zanim NBP zrewidował historię za 4kw13. Podobna sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku przy publikacji bilansu płatniczego za sierpień, przy czym wtedy wskutek rewizji danych kwartalnych doszło do negatywnego zaskoczenia saldem na rachunku obrotów bieżących rzędu 0,5 mld EURO.

Wizja europejskiego QE, nawet jeśli według nas dość złudna, prowadzi do wzmożonego zainteresowania długiem krajów peryferyjnych i relatywnie wyżej oprocentowanych, jak Polska. Jest to dodatkowy czynnik uodparniający polskie papiery na odradzające się napięcie na Ukrainie. Dzień zaczyna się od intensywnej deprecjacji rubla, co ma też swoje odbicie w zachowaniu złotego i nie pozwala mu skorzystać z pozytywnego sentymentu na rynkach wschodzących.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »