Reklama

Słaby tydzień dla AUD i NZD

Zgodnie z oczekiwaniami, wzrost kursu eurodolara do wartości przekraczających 1,31 był krótkotrwały. Wczoraj notowania tej pary walutowej systematycznie spadały, by pod koniec dnia znaleźć się w rejonie 1,3050-1,3060.

Na razie jednak nie można mówić o jakimś szczególnie wyraźnym odwrocie od euro. To fakt, że wspólnej europejskiej walucie szkodzi zamieszanie wokół wyborów we Włoszech, jednak również w Stanach Zjednoczonych dane makro wczoraj nie były zachwycające: chociaż dane z rynku pracy były niezłe, a odczyt indeksu Chicago PMI okazał się lepszy od oczekiwań, to informacje te zostały przyćmione przez gorszy od oczekiwań odczyt amerykańskiego PKB za IV kwartał (wczoraj opublikowana została rewizja wskaźnika).

Dzisiaj rano kurs EUR/USD pozostaje z powrotem pnie się w górę, jednak poziom 1,31 pozostaje istotnym oporem. Kolejne godziny mogą przynieść więcej ruchu na wykresie tej pary walutowej - a to za sprawą licznych lutowych odczytów indeksów PMI dla przemysłu. Póki co opublikowany został wskaźnik dla Chin, który okazał się zgodny z rynkowym konsensusem. Niemniej jednak, wartość wskaźnika na poziomie 50,4 pkt. (wg HSBC) została odczytana raczej negatywnie, bowiem jest to wyraźny spadek względem poprzedniego odczytu (52,3 pkt.). Ponadto, chińskie władze przedstawiły jeszcze niższą wartość wskaźnika: 50,1 pkt.

Reklama

Słaby tydzień dla walut antypodów

Negatywne spekulacje dotyczące odczytu indeksu PMI dla chińskiego przemysłu mogą zaszkodzić zwłaszcza walutom "antypodów" - a więc dolarowi australijskiemu oraz dolarowi nowozelandzkiemu. Gospodarki obu tych państw w dużej mierze bazują na wymianie handlowej właśnie z Chinami.

Póki co, dzisiaj rano obie te waluty zyskują względem amerykańskiego dolara, jednak bieżący tydzień był dla nich słaby. Jeśli dzisiaj notowania AUD/USD oraz NZD/USD nie odbiją wyraźnie na północ, to cały tydzień zamknie się na rynkach tych par walutowych stratą o ponad 1%.

Przyszły tydzień ważny dla AUD

W tym tygodniu notowania AUD/USD dotarły do najniższego poziomu od października ubiegłego roku, dlatego dzisiejsze odbicie na północ można traktować jako odreagowanie po wcześniejszych wyraźnych spadkach. Jednak wzrostom wartości australijskiego dolara sprzyjają dane makro - dzisiejszej nocy opublikowany został odczyt indeksu PMI dla przemysłu Australii, który znalazł się na dużo wyższym poziomie niż w styczniu.

Niemniej jednak, wzrost ten może okazać się krótkotrwały, bowiem w dłuższej perspektywie wartość australijskiego dolara jest w dużej mierze uzależniona od kondycji gospodarki Chin. Jeśli więc na rynku będzie widoczne rozczarowanie tempem wzrostu gospodarczego w Państwie Środka, to odbije się to także na wykresie AUD/USD.

W najbliższym czasie istotne dla wartości australijskiej waluty będą dane makro, których szereg pojawi się w przyszłym tygodniu. W poniedziałek pojawią się m.in. dane z rynku nieruchomości, we wtorek RBA podejmie decyzję ws. stóp procentowych, a w środę opublikowany zostanie odczyt PKB Australii za IV kwartał ub.r. Inwestorzy powinni szczególnie śledzić zwłaszcza działania RBA - na rynku pojawiają się bowiem spekulacje o tym, że bank centralny Australii pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie, powstrzymując się od ich obniżenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »