Reklama

Słowa członków Fed w centrum uwagi

Początek nowego tygodnia przynosi wzrosty na azjatyckich giełdach oraz stabilizację na rynku walutowym. Eurodolar pozostaje przy 1.1370, a EURPLN na 4.2150. Dziś nie poznamy żadnych ważnych danych makro, w zamian uwaga skupi się na wypowiedziach członków Rezerwy Federalnej - Dennisa Lockharta (14:10), Charlesa Evansa (16:30) i Laela Brainarda (22:30). Ponadto publicznie przemawiał będzie również szef Banku Kanady Stephen Poloz (19:20). W kolejnych dniach poznamy natomiast sprzedaż detaliczną (środa) i inflację CPI (czwartek) z USA oraz indeks ZEW z Niemiec (wtorek) i inflację HICP z Eurolandu (piątek). Ponadto czeka nas sporo ważnych odczytów z rodzimej gospodarki, w tym przede wszystkim finalne dane o inflacji za wrzesień (czwartek).

Tematem numer jeden wciąż pozostaje termin pierwszej podwyżki stóp w USA. W tym kontekście jeszcze w piątek głos zabrał szef Fed z Nowego Jorku William Dudley, który stwierdził, że jeżeli sprawdzą się prognozy gospodarcze Fed, to podwyżki powinniśmy doczekać się przed końcem roku. W trakcie weekendu w podobnym tonie wypowiedział się wiceprezes FOMC Stanley Fischer. Powiedział on, że na wrześniowym posiedzeniu większość członków Fed uznała, że podwyżka powinna nadejść w grudniu, jednak dodał, że władze monetarne obserwują spowalniający przyrost nowych etatów oraz sytuację na rynku międzynarodowym i ostatecznie te dwa czynniki powinny zadecydować o momencie rozpoczęcia zacieśniania polityki pieniężnej. Kolejnych wskazówek powinny udzielić nam dzisiejsze słowa przedstawicieli Fed i będą one o tyle ważne, że wszyscy trzej przemawiający dziś członkowie Fed posiadają prawo do głosu, a ich poglądy uznawane są za gołębie lub neutralne.

Reklama

Bez względu na to co mówią decydenci z Rezerwy Federalnej, rynki finansowe zachowują spory sceptycyzm co do możliwości podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku - kontrakty na stopę Fed, od wrześniowego posiedzenia FOMC w zasadzie systematycznie, z coraz mniejszym prawdopodobieństwem wyceniają scenariusz grudniowej podwyżki, a dolar amerykański traci na wartości (najsilniej wobec walut o relatywnie wysokich stopach procentowych - AUD, NZD, CAD). W najbliższych dniach notowania dolara powinny być szczególnie wrażliwe na dane makro z USA, w tym przede wszystkim o inflacji i z rynku pracy. Jeżeli nie zaczną one pozytywnie zaskakiwać, termin podwyżki stóp powinien się systematycznie oddalać, a co za tym idzie dalej słabnąć powinien amerykański dolar. W tym przede wszystkim wobec wspomnianych walut surowcowych, jednak tylko w sytuacji, gdy nie dojdzie do dalszego pogorszenia danych z Chin (już dziś w nocy ważne dane o handlu zagranicznym).

Kurs EURUSD po przebiciu linii trendu spadkowego i wyjściu górą z krótkoterminowego kanału wzrostowego, otworzył sobie drogę do kolejnego oporu jakim jest szczyt z 18 września na 1.1460. Jeżeli zostanie on przebity prawdopodobna będzie realizacja zasięgu po wybiciu z kanału (1.1525).

Szymon Zajkowski, CFA

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty | centrum uwagi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »