Reklama

Spadający indeks dolarowy umacnia euro

Wczoraj drugi dzień z rzędu spadała wartość dolara. Indeks dolarowy stracił we wtorek 0,12 proc.. Najbardziej zyskała na tym waluta europejska - kurs eurodolara wzrósł o 0,53 proc.. Większość wzrostów dokonała się podczas sesji amerykańskiej.

Amerykanie rozpoczęli sesję od fatalnych publikacji z sektora nieruchomości. O ponad 10 proc. w ciągu miesiąca spadła liczba osób rozpoczynających budowę domu. W marcu tzw. housing starts wyniosły 585 tys., podczas gdy w kwietniu już tylko 523 tys. Gorzej było tylko w styczniu i kwietniu 2009 r. Spadła również liczba pozwoleń na budowę - w ubiegłym miesiącu wydano ich 551 tys. wobec 574 tys. w marcu. Oba odczyty były poniżej rynkowych oczekiwań, odpowiednio na poziomie: 570 i 590 tys.

Reklama

Złe dane makro napłynęły także ze Strefy Euro. Spadły oczekiwania co do poprawy sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższych 6 miesięcy w Niemczech i całym Eurolandzie. Niemiecki ZEW wskazał, że optymistów w niemieckiej gospodarce jest tylko o 3,1 proc. więcej od pesymistów - konsensus wyniósł 4,8 proc., a poprzedni odczyt wyniósł 7,6 proc.. Skurczyła się także liczba osób oczekujących poprawy w Eurolandzie. Kwietniowy ZEW dla Strefy Euro wyniósł 13,6, spadając z 19,7. Spodziewano się znacznie mniejszego spadku, do poziomu 17,9. Pomimo tego, Niemcy w dalszym ciągu oczekują aprecjacji euro względem dolara, jak i innych walut.

Potwierdza to analiza techniczna. W ujęciu 4-godzinnym kurs eurodolara pokazał wczoraj, że nie jest (na razie) zainteresowany dalszym ruchem na południe. Po godzinie 16 doszło do wybicia z kanału trendu spadkowego, w jakim poruszał się kurs tej pary od 6 maja. Po dojściu do kwietniowego minimum 1,40582 (oznaczonego czerwoną linią) zarysował się młot (zielona strzałka na wykresie) i eurodolar zaczął rosnąć. Docelowymi w tym tygodniu obszarami, do których powinien dotrzeć kurs EURUSD są 1,4388-1,4422 i 1,4587-1,4599. Pierwszy (oznaczony bladoniebieskim prostokątem) wynika z 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego od fali spadków 4-16.05 oraz lokalnego szczytu 10-11 maja. Zniesienie Fibo 61,8 proc. tej samej fali oraz lokalne maksimum z 6 maja wyznacza kolejny, wyższy obszar docelowy 1,4587-1,4599.

W ujęciu godzinowym najbliższy docelowy poziom wyznacza analiza 100 proc. ekspansji Fibo od dwóch kolejnych fal: wzrostowej i spadkowej (oznaczonych granatowymi liniami). Zgodnie z tym wskazaniem, kurs EURUSD może wzrosnąć do 1,4316-1,4339. Górny poziom 1,4339 wynika z piątkowego maksimum. Szanse na dzisiejsze wzrosty może przekreślić przejście poniżej czerwonej linii, stanowiącej ważny poziom wsparcia. Na wysokości 1,4244 znajduje się poprzedni szczyt z poniedziałku.

Fundamentalnymi "hitami" dnia będą dziś protokoły ze spotkań brytyjskich i amerykańskich władz monetarnych. O godzinie 10:30, oprócz "minutes" z brytyjskiego Komitetu Polityki Monetarnej, poznamy też tamtejsza stopę bezrobocia za marzec oraz kwietniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Po południu opublikowane będzie tygodniowy raport zmian zapasów paliw (godz. 16:30) i protokół z posiedzenia FOM (godz. 20). Dobre dane powinny umocnić waluty wrażliwe na ryzyko - szczególnie euro.

Bartosz Boniecki

Dowiedz się więcej na temat: tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »