Reklama

Spadki na giełdach umacniają dolara

Dzisiejsza sesja rozpoczyna się od mocnego akcentu i spadku kursu pary EUR/USD. Jest to pochodna świecących się na czerwono indeksów na światowych giełdach.

Mocne spadki zanotowano za oceanem i w Japonii. Na czerwono otworzyły się również indeksy w Europie. Taki klimat inwestycyjny nie mógł przełożyć się na nic innego, jak na pogorszenie sentymentu i na rynkach walut.

Reklama

Obecnie celem dla głównej pary walutowej jest wsparcie w okolicach poziomu 1,347, po jego przebiciu możliwe będą dalsze spadki kursu.

Podczas dzisiejszej sesji mamy kilka istotnych figur makroekonomicznych. Poznamy głównie dane z USA. Mianowicie dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku oraz zamówienia w przemyśle (m/m), będą to dane za grudzień.

Wczoraj dotarła do nas ciekawa informacja, mianowicie Richard Fisher, szef oddziału Fed z Dallas, powiedział, że Fed w dalszym ciągu powinien ograniczać skalę miesięcznego skupu obligacji, nawet pomimo ostatnich spadków na giełdach i zawirowań na rynku walut krajów rynków wschodzących.

Złoty zyskuje

Zaskakującą siłę prezentuje dziś rano nasza waluta. Pomimo spadków na głównej parze walutowej zyskuje ona na wartości. Dolar kosztuje 3,1221 PLN, zaś euro 4,22 PLN. Dziś nie mamy żadnych odczytów z naszego kraju, więc kupujący złotego skupią się zapewne na doniesieniach z szerokiego rynku.

Michał Palenciuk

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »