Reklama

Spekulacje wokół skupu obligacji podgrzewają atmosferę

Pierwsza część dzisiejszej sesji przebiegała pod znakiem spadków na eurodolarze. Wspólna waluta traciła względem dolara z uwagi na rosnącą niepewność co do jutrzejsze decyzji EBC. Także dane makroekonomiczne bardziej sprzyjały sprzedawaniu ryzykownych aktywów. Poprzez to jeszcze przed południem kurs pary EUR/USD zbliżył się mocno do poziomu 1,25. Siła tego psychologicznego wsparcia pomogła jednak bykom w obronie i notowania nieco wzrosły.

Sytuacja na głównej parze odmieniła się dopiero w okolicy godziny 13:40. Wtedy to na rynku pojawiły się doniesienia odnośnie planu skupu obligacji. Według nich EBC ma się zdecydować na uruchomienie nielimitowanego, sterylizowanego skupu obligacji krajów strefy euro o terminie zapadalności do 3 lat. Ta informacja została bardzo pozytywnie odebrana przez rynki finansowe. Wyraźnie widoczne było to na notowaniach pary EUR/USD.

Kurs szybko poradził sobie z wartością 1,2550 i w krótkim czasie znalazł się pod poziomem 1,26. W tych okolicach przebywał podczas zamknięcia sesji europejskiej. Nie można zatem wykluczyć, że dalsze wzrosty nastąpią już za sprawą kupujących zza oceanu. To jednak będzie uzależnione od tego jak bardzo uwierzą oni w dzisiejsze doniesienia.

Reklama

Rada nie osłabiła złotego

Dzisiejsze przedpołudnie przebiegało pod znakiem słabości rodzimej waluty. Rosnąca niepewność na szerokim rynku oraz dyskontowanie zmiany kierunku polityki monetarnej sprawiały, że złoty od rana tracił na wartości. Jeszcze przed południem przebite zostały zeszłotygodniowe szczyty, co zapowiadało dalsze wzrosty. Sytuacja jednak ustabilizował się wraz ze zbliżaniem się do pory, kiedy Rada Polityki Pieniężnej miała zadecydować o stopach procentowych.

Część inwestorów oczekiwała, że cięcie nastąpi już we wrześniu. Jednak taki scenariusz się nie sprawdził. Stopy pozostały niezmienione, co przysłużyło się rodzimej walucie. Złoty odrobił znaczną część przedpołudniowej straty. Kurs pary USD/PLN powrócił w okolicę 3,35, natomiast euro potaniało do 4,20 zł. Za dalsze spadki par złotowych odpowiedzialne były już czynniki zewnętrzne.

Doniesienia o możliwym kształcie planu skupu obligacji przez EBC poprawiły nastrój i pozwoliły złotemu zwiększyć skalę aprecjacji. W końcówce sesji londyńskiej za dolara płacono 3,32 zł, natomiast za euro 4,1835 zł. Na spadki par złotowych dużego wpływu nie miała konferencja prezesa NBP, gdzie zgodnie z oczekiwaniami padły sugestie o możliwej obniżce stóp procentowych.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »