Reklama

Spokój przed burzą. Złoty osłabia się

Piątek na rynku walutowym przebiega dosyć spokojnie. Zmienność rynkowa po wczorajszej konferencji Europejskiego Banku Centralnego zmniejszyła się wyraźnie. Wzrok inwestorów zwrócony jest na dzisiejszą publikację ważnych danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. Złoty osłabia się w stosunku do najważniejszych walut. Dlaczego?

Reklama

Publikacja danych dotyczących stanu europejskiej gospodarki oraz wystąpienie przewodniczącego EBC, Mario Draghiego spowodowały osłabienie się europejskiej waluty, także w stosunku do polskiego złotego. Słabe perspektywy inflacyjne oraz obniżone prognozy wzrostu spowodowały wyprzedaż europejskiej waluty. Draghi dawał do zrozumienia, że jeśli spowolnienie w Chinach wyraźnie zaszkodzi koniunkturze w Europie, EBC będzie gotowy na dalszą ekspansję monetarną, która prawdopodobnie byłaby negatywna dla kursu euro. Tymczasem polski złoty osłabia się w stosunku do euro od kwietnia 2015 roku.

Najważniejszą godziną dzisiejszego dnia jest 14.30. W tym czasie poznamy bardzo ważne dane dotyczące zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (payrolls), zmianę płacy godzinowej oraz aktualną stopę bezrobocia amerykańskiej gospodarki. Sierpniowy odczyt jest o tyle ważny, ponieważ może wpłynąć on na datę rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych w USA. Co prawda, aktualnie tylko 28 proc. inwestorów przewiduje podwyżkę we wrześniu, ale pozytywny odczyt może ukształtować silny, pro-dolarowy sentyment na rynku. Aktualny konsensus rynkowy zakłada zmianę zatrudnienia na poziomie 217 tysięcy. Niepewność inwestorów w związku z sytuacją rynkową najważniejszych gospodarek powoduje wyprzedaż walut krajów rozwijających się jak również i polskiej. W przypadku kursu USD/PLN zauważalny jest silny wzrost wartości dolara w ostatnich dniach. Wydaje się że największy wpływ na kierunek pary walutowej mają oczekiwania inwestorów co do wrześniowej decyzji Fed.

Najsłabszą walutą dnia zostaje korona szwedzka (spadek o 0,5 proc. względem dolara) w reakcji na bardzo słabe dane przemysłu kraju. Japoński jen umacnia się z kolei o 0,8 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego z powodu słabej publikacji indeksu PMI w Hongkongu. Przyczyną umocnienia się jena jest więc awersja do ryzyka w tym regionie.

O godzinie 12:50 za dolar kosztował 3,8019 złotego, euro 4,2309 złotego, funt 5,7828 złotego, a frank szwajcarski 3,8978 złotego.

Dział analiz

Dowiedz się więcej na temat: spokój

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »