Reklama

Spokój sprzyja złotemu

Po umocnieniu z początku miesiąca notowania złotego ustabilizowały się na poziomach dość korzystnych patrząc z perspektywy 2016 roku. Sprzyja temu spokój na rynkach globalnych. Na krajowym podwórku czekamy na jutrzejsze dane i opinię rządu w kwestii wieku emerytalnego. Środa na rynku walutowym nie przyniosła bardzo istotnych zmian.

Co prawda w gronie G10 obserwowaliśmy spore ruchy - dolar amerykański tracił w zasadzie bez istotnej przyczyny, zyskiwał zaś dolar nowozelandzki pomimo obniżenia stóp procentowych w tym kraju - jednak na złotego nie miało to istotnego przełożenia. Po części dlatego, że dla naszej waluty bardziej liczą się nastroje na rynkach akcji, a tu od kilku dni niewiele się dzieje. Amerykańskie indeksy są na szczytach i w tym kontekście jest to pewne zagrożenie dla złotego, ale też na ten moment nie widać na rynkach czynnika strachu.

Reklama

Patrząc na wykres EURPLN po przedstawieniu projektu ustawy o zwrocie spreadów (który tak naprawdę wyeliminował ryzyko przymusowego przewalutowania kredytów frankowych) otwarta została droga do spadków w rejon 4.20. Zatem polska waluta ma jeszcze przestrzeń do umocnienia. Co prawda przewalutowanie kredytów frankowych było największym ryzykiem dla złotego i jego oddalenie jest dużą zmianą, trzeba pamiętać, że jest jeszcze niepewność związana ze stanem finansów publicznych. Wczoraj premier wspominała, że w przyszłym tygodniu rząd zajmie się opinią co do projektu obniżenia wieku emerytalnego. Komitet Stały wydał już pozytywną opinię, jednak ministerstwo finansów chce powiązania niższego wieku z minimalnym stażem pracy, tak aby zmniejszyć negatywny wpływ na finanse publiczne. Co prawda o ostatecznym kształcie ewentualnej ustawy decydować będą posłowie, ale ta wewnątrz-rządowa rozgrywka nie jest bez znaczenia. Ministerstwo swoje rozwiązanie wpisało do projektu budżetu na 2017 rok, jasnym jest zatem, że odrzucenie tego rozwiązania jeszcze bardziej skomplikuje proces domykania przyszłorocznego budżetu. Na kwestię wielu emerytalnego uwagę zwracały także agencje ratingowe, szczególnie Moody's, która będzie decydować o ratingu 9 września.

Czwartek na rynkach zapowiada się dość spokojnie. Poza tygodniowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy nie ma publikacji, które mogłyby istotniej wpłynąć na notowania. Za to jutro dziać się będzie znacznie więcej. W USA czeka nas ważna publikacja danych o sprzedaży detalicznej, zaś w Polsce poznamy m.in. dane o inflacji i wzroście gospodarczym w drugim kwartale. Dziś o 9:35 dolar kosztuje 3.8250 złotego, euro 4.2640 złotego, frank 3.9220 złotego, zaś funt 4.9640 złotego.

dr Przemysława Kwietnia, głównego ekonomisty XTB.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »