Reklama

Spokojna sesja na głównej parze

Wtorkowe notowania na rynku głównej pary walutowej przebiegały w spokojnym atmosferze i bez większych zmian. Wzrosty rozpoczęte jeszcze w sesji azjatyckiej były kontynuowane na początku handlu w Europie.

Lepsze nastroje w połączeniu z odczytem indeksu instytutu IFO, który mimo przewidywanych spadków utrzymał się na poziomie z poprzedniego okresu pozwoliły bykom dociągnąć kurs eurodolara do poziomu 1,41. Udział w tym miał też udana aukcja hiszpańskich bonów skarbowych.

Reklama

Mimo ostatnich gorszych informacji z tego kraju i toczących się od ponad tygodnia protestów sprzedano papiery wartościowe o zakładanej wartość i podobnej rentowności, jaką uzyskano poprzednim razem. Mimo sporych chęci stronie popytowej brakowało impulsów, które pozwoliły by na trwałe przebicie przez 1,41. Dodatkowo na drodze ku wyższym poziomom stanął lider greckiej opozycji Antonis Samara, który zapowiedział, że nie poprze przygotowanego przez rząd premiera Jeorjosa Papandreu nowego planu oszczędnościowego, gdyż w jego opinii nie pomoże on gospodarce.

Rygorystyczne cięcia i przyspieszona prywatyzacja według władz mają zapewnić obniżkę deficytu budżetowego do wcześniej zakładanego poziomu 7,5% PKB w 2011 roku. Pobocznym celem wdrożenia nowego pakietu ma być odblokowanie transzy pomocy w wysokości 12 mld euro. Z przyjęciem zaplanowanych rozwiązań rząd grecki nie będzie miał problemów, bowiem ma on poparcie większości w parlamencie oraz prezydenta, który wywodzi się z obozu większości.

Dlatego też sprzeciw Samarasa tylko chwilowo negatywnie podziałał na eurodolara, który w końcówce sesji znów testował poziom 1,41. W kolejnej próbie przebicia tej wartości pomogły bykom dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Wyższy o 23 tys. od oczekiwań odczyt sprzedaży nowych domów na poziomie 323 tys. to dobra wiadomość po ostatnich gorszych publikacjach z tego sektora gospodarki, choć wciąż za mało by znacząco wpłynąć na rynek.

Złoty stabilny

Dzisiejsza niewielka zmienność na głównej parze walutowej, wpłynęła na mniejszą aktywność na parach złotowych. Rodzimy pieniądz na fali lepszych nastrojów nieznacznie umocnił się rano względem głównych walut. Również wczorajsze wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej nieco pomagały złotemu. Jednak prawie puste kalendarium makroekonomiczne oraz brak istotniejszych doniesień rynkowych nie zachęcała inwestorów do większych transakcji.

Przez większość dzisiejszych notowań kurs pary USD/PLN oscylował wokół poziomu wsparcia na 2,80, kilkakrotnie próbując go przebić. Druga para również mierzyła się z istotnym poziomem tylko, że oporu na 3,95, lecz jej także nie udało się go skutecznie sforsować. Aprecjacyjnie na rodzimy pieniądz, choć w niewielki stopniu mogły podziałać dziś przedstawione prognozy Ministerstwa Gospodarki na 2011 rok. Według oceny resortu poziom dynamiki PKB nie zmienił się i ma wynieść 4,2%, podwyższono za to prognozę inflacji z 3,2% do 3,7%, co może w niedalekiej przyszłości przełożyć się na zwiększone oczekiwania ws. dalszych podwyżek stóp. Pod koniec dnia po dobrych danych ze stanów Zjednoczonych złoty umocnił się względem dolara do wartości 2,7950, zaś wobec euro do 3,9470.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: Główną | waluty | glowne | sesja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »