Reklama

Spokojnie na eurodolarze

Zgodnie z tym, czego można się było spodziewać, główna para walutowa pozostaje w konsolidacji i dzieje się na niej stosunkowo niewiele.

Kurs w okolicach godziny 6:50 to 1,1365. Raczej bez echa przeminęło wystąpienie Mario Draghiego w Parlamencie Europejskim. Wyjaśnił on tam m.in. zasady i przyczyny wprowadzenia operacji QE, przypominając, że zakupy obligacji w ramach tego programu zaczną się w marcu, a skala połączonych zakupów w sektorze prywatnym i publicznym wyniesie 60 mld euro miesięcznie. Program, jak wiemy, ma potrwać do września 2016 roku. Draghi stwierdził, że program będzie miał duże przełożenie na realną gospodarkę, przynajmniej potencjalnie. Mało tego, szef EBC jest zdania, że już teraz działania EBC o podobnym charakterze, prowadzone wcześniej, działają pozytywnie, że poprawiły się wskaźniki biznesowe i zaufanie konsumentów.

Reklama

Temat grecki raczej nie został poruszony w sposób bezpośredni, była raczej mowa o przyszłości wspólnej polityki monetarnej, która wciąż nie rozwinęła się w sposób dostateczny. Draghi powiedział, że odpowiedzią na czynniki ryzyka powinno być z jednej strony uczynienie gospodarek krajów strefy euro bardziej elastycznymi, a z drugiej - większe postawienie na wspólne instytucje.

Ogólnie nie było to przemówienie przełomowe czy związane z jakimikolwiek decyzjami, nie spodziewaliśmy się zresztą tego. Z innych informacji ze strefy można wspomnieć, że Komisja Europejska uznała, iż nie będzie wobec Włoch i Belgii prowadzić postępowania w sprawie nieprzestrzegania dyscypliny budżetowej. Także Francja dostała dodatkowe dwa lata na obniżenie deficytu.

Poznamy dziś odczyt z Hiszpanii, a właściwie dwa odczyty: szacunkową inflację HICP za luty i dynamikę PKB za IV kw. 2014. Ta ostatnia według prognoz ma wynieść 0,7 proc. k/k i 2 proc. r/r. O 10:00 poinformowani zostaniemy o stopie bezrobocia w Niemczech (powinna pozostać na poziomie 6,5 proc.), o 11:00 pojawią się wskaźniki koniunktury ze Strefy Euro, a o 14:30 - amerykańskie dane o zamówieniach, które mogą być istotne. Dobre dane z USA umocnią dolara, ale nie zakładamy ruchów, które naruszyły konsolidację. Obszar 1,1270 - 1,1280 to mocne wsparcie.

Dobrze - dla kupujących euro, bo mogą to zrobić po 4,1570 zł. Jesteśmy więc niedaleko obszaru wsparcia, ale nie przewidujemy jego przebicia, nie ma ku temu wyraźnych powodów. Poza tym prawdopodobnie w kolejnych dniach rynek będzie rozwijał wątek rychłej obniżki stóp w Polsce, nawet może o 50 pb., co nie umocniłoby zł.

Na USD/PLN notujemy 3,6575 i wypada to także uznać za dość dobry moment na kupno dolarów, biorąc pod uwagę ostatnie dni.

Tomasz Witczak

Gdzie szukać informacji o pieniądzach z funduszy europejskich?

Dowiedz się więcej na temat: tym | spodziewać

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »