Reklama

Spokojny początek tygodnia

Po krymskim referendum i zawieszeniu broni pomiędzy Rosją i Ukrainą rynki zachowują się bardzo spokojnie, co widać po notowaniach jena oraz franka.

Kurs pary USDJPY odbija po bardzo silnym spadku, jaki miał miejsce w ubiegłym tygodniu, gdy inwestorzy ze względu na niepewność geopolityczną wracali do bezpiecznych walut, czyli do jena i franka. Obecnie jen traci do dolara 0,41%, a kurs jest na poziomie 101,78. Z technicznego punktu widzenia rynek zawraca przy kluczowym wsparciu, które jest widoczne na wykresie dziennym. Mowa tu o poziomie 101,36 i jeśli miejsce to nadal będzie bronione, to będzie można oczekiwać jeszcze większego odbicia nawet w kierunku 102,70 lub 103,75. Tymczasem kurs EURCHF jest dość blisko kluczowego poziomu ustanowionego przez Bank Szwajcarii 1,20, a więc wydaje się, że miejsce to nie zostanie pokonane. Stąd też kurs EURCHF ma szansę na większe odbicie, ale to już będzie zależeć od postrzegania przez inwestorów ryzyk związanych z sytuacją na Ukrainie.

Reklama

Natomiast na głównej parze walutowej EURUSD obserwujemy nieznacznie cofnięcie (kurs spada o 0,14%) do 1,3896. Notowaniom euro wciąż może ciążyć ubiegłotygodniowa wypowiedź Mario Draghiego, który stwierdził, że kurs walutowy może mieć wpływ na stabilność cen. Tym samym prezes EBC po raz pierwszy odniósł się do notowań euro, gdyż zawsze stwierdzał, że kurs walutowy to nie jest zadanie dla banku centralnego. Euro po tej wypowiedzi znacząco cofnęło się z 1,3950 do 1,3850. Obecnie kurs może zniżkować ze względu na obawy przed rewizją inflacji za luty. Przypomnijmy, że rynek został zaskoczony przez odczyt inflacji HICP r/r na poziomie 0,8%. Rewizja w dół powinna być negatywna dla euro (dane poznamy o 11:00).

Złoty pozostaje bardzo stabilny, czekając zapewne na dane z Polski. O godzinie 14:00 poznamy wskaźnik inflacji bazowej, która ma wynieść w ujęciu rocznym 1%. Natomiast z USA o godzinie 14:15 poznamy dane dotyczące produkcji przemysłowej. Według konsensusu miała ona wzrosnąć w lutym o 0,1% w ujęciu miesięcznym.

O godzinie 09:47 za dolara należało zapłacić 3,04, za euro 4,22, za franka 3,47, a za funta 5,06 złotego.

Daniel Kostecki

Dowiedz się więcej na temat: waluty | początki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »