Reklama

Spokojny początek tygodnia

Po słabszych od oczekiwań wrześniowych danych z rynku pracy sentyment pozostaje mieszany.

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się nieznacznie pod kreską, a notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy na otwarciu tygodnia dalej osuwają się na południe. We wrześniu tempo kreacji nowych miejsc pracy spowolniło jeszcze mocniej i wyniosło zaledwie 194 tys. wobec 366 tys. przed miesiącem. Rynek natomiast spodziewał się odbicia do 500 tys. Dane jedynie podsyciły obawy o kondycję amerykańskiego rynku pracy i nie przełożyły się na oddalenie oczekiwań co do momentu rozpoczęcia normalizacji polityki monetarnej. Presja płacowa się bowiem umacnia. Wynagrodzenia we wrześniu wzrosły o 4,6 proc. wobec 4,3 proc. w sierpniu. W USA popyt na prace pozostaje silny, a problemem jest niedostateczna podaż pracowników. W takiej sytuacji Fed nie będzie powstrzymywał się od ograniczenia skupu aktywów. Dziś w USA obchodzony jest Dzień Kolumba i bez sesji na Wall Street zmienność nie powinna być duża. Inwestorzy uwagę obecnie będą skupiać na rozpoczynającym się sezonie wyników spółek za III kw.

Reklama

W trakcie sesji azjatyckiej relatywnie dobrze radził sobie japoński parkiet. To po komentarzach nowego premiera Kishida, który zdementował informacje o planach zmian w podatku od zysków kapitałowych. Dobrze radziły sobie również chińskie spółki technologiczne. To przez nadzieje dotyczące złagodzenia podejścia władz po tym jak jednak ze spółek otrzymała niższą od oczekiwań karę za nadużywanie swojej pozycji.

Notowania ropy w przypadku odmiany WTI znalazły się powyżej 80 USD za baryłkę i kreślą 7-letnie maksima przez obawy o podaż. W gronie G10 dobre radzą sobie waluty surowcowe. Obok ropy naftowej zyskują także ceny węgla po tym jak ulewne deszcze spowodowany zamknięcie części kopalń w Chinach. Niedobór surowca będzie natomiast przekładał się na niższą aktywność przemysłu. To natomiast budzi obawy dotyczące perspektyw dalszego ożywienia gospodarczego. Na takim obrocie spraw zyskuje jednak dolar australijski przez duży udział eksportu węgla do Chin. Mocno odbijają również notowania funta szterlinga po jastrzębich komentarzach pojawiających się ze strony Banku Anglii dotyczących konieczności opanowania inflacji. Rynek wycenia już podwyżkę stóp w perspektywie do końca roku, a para GBPUSD wychodzi powyżej 1.3650. Na rynku walutowym zwracają równeiż uwagę zwyżkujące notowania USDJPY, które dobijają do 113, czyli najwyższych poziomów od grudnia 2018 roku.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »