Reklama

Spotkanie ministrów finansów Strefy Euro.

W poniedziałek (11 lutego) przez niemal całą sesję, zmiany na głównej parze walutowej były kosmetyczne. Dopiero ostatnia godzina handlu przyniosła bardziej zdecydowany ruch na południe i około godziny 16:00 byliśmy na poziomie 1,3365. Tego dnia jedynym ciekawym wydarzeniem było spotkanie ministrów finansów Strefy Euro.

Eurodolar nadal w dół

Reklama

Wtorkowa sesja na eurodolarze przebiegała w okolicach poziomu 1,34. Tego dnia około godziny 11:00 byki próbowały przeprowadzić "atak" i wybić się z niemal dwutygodniowego kanału spadkowego. Niestety próba ta zakończyła się niepowodzeniem i i pod koniec sesji znajdowaliśmy się na poziomie 1,3431. Tego dnia na rynek walutowy wpływ miały przede wszystkim wypowiedzi polityków (w tym wypadku przedstawicieli G7).

W środę (13 lutego) na głównej parze walutowej handel toczył się na wyższych poziomach niż dnia poprzedniego. Około godziny 16:00 byliśmy na poziomie 1,3475. Jednak wzrost na eurodolarze tego dnia, nie negował nam jeszcze dwutygodniowego kanału spadkowego. Tego dnia poznaliśmy również dane dotyczące produkcji przemysłowej w Strefie Euro za grudzień. (odczytane wartości to +0,7% m/m i -2,4% r/r wobec prognoz +0,2% m/m i -2,3% r/r.) oraz sprzedaży detalicznej za styczeń w USA (odczytana wartość to +0,1% m/m wobec prognozy +0,1% m/m.) Na poprawę kwotowań głównej pary tego dnia wpływ miała dzisiejsza aukcja włoskiego długu, po jej zakończeniu rentowność 10-letnich włoskich obligacji spadła o niemal 2,5 proc.

W czwartek (14 lutego) mieliśmy cały wysyp odczytów PKB z gospodarek europejskich i Strefy Euro jako całości. Szczególnie istotne były odczyty z Niemiec i Eurolandu, które niestety okazały gorsze od prognoz. Te wydarzenia stały się impulsem do spadków na głównej parze walutowej, która jeszcze w środę próbowała wybić się z dwutygodniowego kanału spadkowego. Lepsze odczyty z amerykańskiego rynku pracy tylko nieznacznie poprawiły nastroje. Około godziny 16:00 para EUR/USD była wyceniana na 1,3343.

Dziś rano (15 lutego) po wczorajszych spadkach kursu spowodowanymi gorszymi odczytami PKB w Niemczech i Strefie Euro główna para walutowa konsolidowała się w okolicach poziomu 1,3375, a na chwile obecną (godzina 16:00) jej wartość nieznacznie spadła i wynosi 3,3349.

W przyszłym tygodniu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się kontynuacja dwutygodniowego kanału spadkowego i atak na poziom 1,33.

Złoty tracił na wartości

W poniedziałek (11 lutego) kurs złotego zachowywał się dość sennie, zarówno na parze EUR/PLN jak USD/PLN. Dopiero druga połówka handlu przyniosła lekkie ożywienie i wzrost kursu na obu głównych parach złotowych. Zjawisko to było spowodowane bardziej zdecydowanym ruchem na południe głównej pary walutowej. Pod koniec sesji dolar był wyceniany na 3,1136 PLN, a euro na 4,1608 PLN. Dodatkowo w osłabieniu naszej waluty "pomogła" rosnąca rentowność polskich 10-latek, która w tamtym okresie wynosiła 4.019 proc.

We wtorek złoty mocno tracił na wartości. Szczególnie podrożało euro, które około godziny 16:00 było wyceniane na 4,1872 PLN. Dolar kosztował 3,1160 PLN. Tego dnia nie mieliśmy istotnych odczytów z rodzimego rynku. Pojawił się jedynie dane dotyczące bilansu płatniczego. Przypomnijmy saldo rachunku bieżącego ( za grudzień) wyniosło -1204 mln EUR (wobec prognozy -875 mln EUR). Odczyt ten był, więc gorszy od prognozy.

Podczas środowej sesji zloty zyskał na wartości. Popołudniu euro było wyceniane na 4,1616 PLN zaś dolar na 3,0877 PLN. Warto dodać, że na parze USD/PLN zostały przełamane poniedziałkowe minima, lecz mocnym wsparciem były okolice poziomu 3,08 PLN. Na wtorkowe umocnienie złotego miał wpływ ruch na północ głównej pary walutowej oraz dobra aukcja polskiego długu.

14 lutego nasza waluta straciła względem głównych walut. Pod koniec sesji euro było wyceniane na 4,1717 PLN, zaś dolar na 3,1304 PLN. Przyczyn tego zjawiska należy upatrywać w pogarszających się nastrojach rynkowych, po słabych odczytach PKB z europejskich gospodarek.

Dziś (15 lutego) wydarzeniem numer jeden na rynku złotego był odczyt dotyczący inflacji CPI czyli popularnej inflacji konsumenckiej. Przypomnijmy, odczytana wartość to 1,7 proc wobec prognozy 1,9 proc (r/r). W pierwszym momencie na taki odczyt rynek zareagował wyprzedażą złotego co jest logiczne, biorąc pod uwagę, ze ta wartość przybliża nas do kolejnych obniżek stóp przez RPP. Jednak z "pomocą" złotemu przyszedł dobry odczyt z USA. Przypomnijmy, indeks NY Empire State za luty, odczytana wartość to 10,04 wobec prognozy -2 . Obecnie kurs dolara to 3,1296 PLN zaś euro 4,1797 PLN. W przyszłym tygodniu należy oczekiwać dalszej deprecjacji naszej waluty.

Michał Palenciuk

FMCM

Dowiedz się więcej na temat: Na południe | spotkani

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »