Reklama

Spotkanie ministrów rozczarowuje rynki

Po piątkowych ustaleniach między kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Nicolasem Sarkozy niedzielne spotkanie ministrów finansów Strefy Euro niewiele wniosło do dyskusji na temat pomocy w rozwiązaniu greckiego problemu.

Nie uzgodniono bowiem szczegółów przyznania drugiego pakietu pomocowego, który najprawdopodobniej wyniesie ok. 110 mld euro oraz nie określono jak duże będzie zaangażowanie sektora prywatnego. Potwierdzono tylko ustalenia z piątkowego spotkania przywódców Niemiec i Francji, że udział tego sektora będzie odbywał się na zasadzie dobrowolności. Jednak za kluczowe ustalenie wczorajszego spotkania można uznać to, że Grecja dostanie piątą z kolei transzę pomocy. Musi spełnić tylko jeden warunek: uchwalić nowy plan oszczędnościowy. To jednak może okazać się trudniej niż się wydaje. Duże cięcia wydatków przewidziane w planie reform, uszczuplenie zatrudnienia w sektorze publicznym wywołują ostre protesty, z którymi rząd w Atenach zmaga się już czwartą niedzielę z rzędu. Także w obozie partii rządzącej widać narastającą niechęć do wprowadzanych zmian. Zmniejszająca się przewaga premiera Papandreu w parlamencie przy silnym naporze opozycji i obywateli może zakończyć się wcześniejszymi wyborami. To zaś stwarza ryzyko, że nowo powstały gabinet nie będzie chciał przyjąć wypracowanych obecnie rozwiązań, a to w konsekwencji może zablokować wypłatę kolejnej transzy oraz nowej pomowcy i spowodować bankructwo Grecji. Tego właśnie obawiają się inwestorzy dając temu wyraz w spadkach kursu eurodolara, który od początku poniedziałkowych notowań traci na wartości i obecnie oscyluje wokół poziomu 1,4420. Strach wśród uczestników rynku wywołują także słowa szefa Eurogrupy Jean-Claude Junckera, który przestrzega, że "zakażenie" greckim kryzysem szybko może przenieść się nie tylko na Irlandię i Portugalię, ale także na mocno zadłużoną Belgię i Włochy. Co do długu tego ostatniego kraju zaniepokojenie wyraziła w piątek agencja Moody's umieszczając jego rating na liście obserwacyjnej. W tym tygodniu oprócz tematu Grecji uwagę inwestorów z pewnością przyciągnie środowe posiedzenie FOMC i konferencja prasowa Bena Bernanke. Te wydarzenia będą miały znaczący wpływ na zachowanie się dolara, co w rezultacie przełoży się na zmienność głównej pary.

Reklama

Złoty znów traci

Po piątkowym obrabianiu strat nowy tydzień pary złotowe rozpoczynają od wzrostów. Takie zachowanie w dużej mierze wywołane jest dyskusją na temat Grecji i rozwiązania problemu jej nadmiernego zadłużenia. Brak konkretnych ustaleń powoduje, że inwestorzy mniej przychylnie patrzą na bardziej ryzykowne aktywa. Widać to między innymi po rynku surowcowym. Dla większości inwestorów najbliższa przyszłość jest wyraźnie zamazana, dlatego ten niestabilny czas chcą oni przeczekać w bezpiecznych przystaniach takimi jakimi są amerykański dolara i szwajcarski frank.

Początek bez danych

Poniedziałek nie przyniesie nam żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych.

Michał Mąkosa

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »