Reklama

Stopy w rękach banków centralnych

Presja na Fed drastycznie wzrosła po publikacji piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Początek tygodnia przebiegać będzie pod znakiem oczekiwań na działania banków centralnych po tym jak rentowności bezpiecznych obligacji odnotowały spadki do kolejnych historycznych minimów. Amerykański benchmark 10-letni testował okolice 1,44 kończąc ostatecznie tydzień na poziomie 1,46. Niemiecki odpowiednik finalizował piątkową sesję na poziomie 1,17, a rentowności peryferyjne oscylowały nieco poniżej szczytów odnotowanych w ciągu poprzedniego tygodnia.

Odreagowanie, które było wynikiem skracania pozycji w dolarze po bardzo słabych danych budzących nadzieje na kolejne niekonwencjonalne działania ze strony Fed, wciąż jest nerwowe i przebiega w warunkach wysokiej niepewności. Rosną obawy, iż europejski marazm, chińskie problemy i globalna instytucjonalna bezsilność wpływają "w końcu" na -jak się okazuje- dość słabe sygnały odbudowywania potencjału gospodarczego w USA. Wydaje się, iż globalna scena makroekonomiczna zawodzi nieco bardziej niż się spodziewano, co wzmacnia zestaw czynników ryzyka drzemiących głównie w Hiszpanii i Grecji. Pomimo, iż bieżący tydzień będzie przebiegał pod znakiem banków centralnych inwestorzy nie zapomną o Grecji. Koniec tygodnia (prawdopodobnie piątek) to czas finalizacji procesu restrukturyzacji greckiego długu, ale także wynik meczu otwarcia EURO 2012.

Reklama

Początek tygodnia w Europie przebiegać będzie bez ważnego gracza jakim jest londyński inwestor- stąd też oczekujemy dość stabilnego otwarcia sesji. Koniec tygodnia to dla większości krajów Europy wolny czwartek. Emocje w czasie tego skróconego tygodnia wiązać będą się z posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego. Pomimo iż sama obniżka stop procentowych szczególnie w warunkach ograniczonej efektywności mechanizmu transmisji polityki monetarnej będzie miała na gospodarkę wpływ ograniczony), to jednak większa skłonność EBC do takiej decyzji mogłaby zostać odebrana jako chęć wsparcia gospodarki. Posiedzenie EBC będzie miało miejsce w środę. Bank Anglii decyduje o parametrach polityki monetarnej w czwartek. Komentarze M.Draghiego nie dają wiele miejsca dla oczekiwań dotyczących kolejnych niekonwencjonalnych działań. Podczas gdy prezes wciąż akcentuje ważną i dominującą potrzebę reform w krajach europejskich, nie zanegował całkowicie możliwości powrotu do SMP chociaż ze względu na wrażliwość rynku ewentualne wykorzystanie tego mechanizmu musi być bardzo ostrożne. Przed spotkaniem członków FOMC w następnym tygodniu, w czwartek oczy całego świata zwrócą się na B.Bernanke.

Jeśli chodzi o jaśniejsze punkty programu, warto wspomnieć o doniesieniach z niemieckiej prasy na temat prac nad "mapą drogową dla Europy" którą przygotowują siły Europejskiego Banku Centralnego i pozostałych głównych instytucji europejskich. Plan zakładający większą integrację polityki fiskalnej, powstanie unii bankowej i politycznej w strefie euro (następnie plan miałby mieć zastosowanie w całej Unii Europejskiej) ma być gotowy na kolejny szczyt EU pod koniec czerwca.

Nadzieje, na kolejną falę poluzowania ilościowego w USA umocniły polski dług na zakończenie tygodnia, niwelując presję na ceny polskich obligacji w obliczu eskalacji obaw o Europę pod koniec poprzedniego tygodnia. Skala reakcji DS1021 wciąż ogranicza się do dobrze znanego jednak przedziału. W poprzednim tygodni maksimum dla rentowności 10-letniego polskiego benchmarku to poziom 5,48 (poniżej oporu 5,51%), podczas gdy po stronie wsparcia obserwować można było próby zejścia poniżej 5,40%. Jeśli nastroje będą relatywnie stabilne a oczekiwania na QE utrzymają się, to przy wciąż dużym zaufaniu inwestora zagranicznego ataki na 5,40% nie są wykluczone (5,38%). Posiedzenie RPP (6 czerwca) będzie kluczowe dla krótkiego końca krzywej. W scenariuszu bazowym oczekujemy, iż przedziały 4,74-4,85% dla OK0114; 4,97-5,07% dla PS0417 będą utrzymane w czasie tego tygodnia. Podobnie jak rynek FRA nie zakładamy podwyżki stóp procentowych na środowym posiedzeniu. Z punktu widzenia oczekiwań dotyczących stóp, warto odnotować spadki stawek na koniec piątkowej sesji na końcu krzywej FRA (w odpowiedzi na oczekiwania poluzowania globalnych warunków monetarnych) - co jednak uznajemy za czasową reakcję a nie trwałe dostosowanie, tym bardziej iż nie oczekujemy łagodniejszego komentarza RPP.

Aleksandra Bluj, Biuro Strategii Rynkowych PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »