Reklama

Sygnał ostrzegawczy z RBNZ?

Zakończone w dniu dzisiejszym posiedzenie Banku Rezerwy Nowej Zelandii nieoczekiwanie zakończyło się złagodzeniem retoryki śladem innych banków centralnych. Rynek nie spodziewał się takiego ruchu, gdyż publikowane od ostatniego posiedzenia dane wskazywały na siłę popytu wewnętrznego, a władze monetarne dotychczas komunikowały, że szanse na cięcia stóp procentowych jak i podwyżkę są podobne.

Z dzisiejszego komunikatu wynika jednak, że bardziej prawdopodobne obecnie jest cięcie kosztu pieniądza, co RBNZ argumentował pogorszeniem perspektyw globalnej gospodarki i niższymi wydatkami gospodarstw domowych. W efekcie przeceniło to notowania dolara nowozelandzkiego o 1.5% i sprowadziło parę NZD/USD do poziomu 0.68, dla której pierwsze wsparcie znajduje się jeszcze figurę niżej. W perspektywie do sierpnia rynek wycenia jedną obniżkę stóp procentowych.

Reklama

W dniu dzisiejszym w centrum uwagi rynków znajdować się jednak będzie funt szterling, gdyż parlament głosował będzie kilka wniosków mających na celu opowiedzenie się parlamentarzystów za którymś z wciąż możliwych rozwiązań dotyczących brexitu. Impas decyzyjny trwa i cały czas każdy ze scenariuszy jest możliwy.

Od przyjęcia wynegocjowanej umowy po drugie referendum, wyjście z Unii bez porozumienia czy nawet jednostronne wycofanie się brytyjskiego parlamentu z pomysłu wyjścia z Unii. W poniedziałek kontrolę nad procesem brexitu przejął parlament i to on ma teraz mandat do podjęcia dalszych działań. Komentarze jakie pojawiają się w tej sprawie pozostają niejednoznaczne, a notowania brytyjskiej waluty w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie dalszych losów Wielkiej Brytanii stabilizują się w okolicy 1.32 na rynku GBP/USD.

Duża część uczestników rynku wciąż na wierzy, że dla większości brytyjskich posłów twardy brexit jest nieakceptowalny, a niemożność osiągnięcia porozumienia skłaniać będzie strony do jak najłagodniejszego zakończenia sporu. Rozwianie licznych wątpliwości powinno natomiast wesprzeć brytyjską walutę, która jednak w trakcie dzisiejszej sesji narażona będzie na podwyższoną zmienność.

Sentyment wobec bardziej ryzykownych aktywów pozostaje dobry. Notowania kontraktu terminowego na S&P 500 pozostają w okolicy wczorajszych maksimów, a sesja na Starym Kontynencie rozpoczyna się od niewielkich zwyżek. Poprawę nastojów widać również na rynku USDJPY, który próbuje podejścia pod 111. Kalendarium makroekonomiczne w trakcie dzisiejszej sesji nie należy do najbogatszych i z publikacji ważne będą tylko dane dotyczące zapasów ropy w USA. Wczorajszy raport API nieoczekiwanie wskazał ponownie na wzrost stanów magazynowych w minionym tygodniu, co jeśli zmaterializuje się podczas dzisiejszego oficjalnego odczytu byłoby to czynnikiem sprzyjającym cofnięciu notowań.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Dowiedz się więcej na temat: Nowa Zelandia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »