Reklama

Szacowanie strat w toku

Od środy tematem numer jeden na rynku jest portugalski bank Espirito Santo. Problemy spółki matki z wykupieniem długu kładą się cieniem na notowaniach na rynkach akcji i peryferyjnym długu, szkodząc przy okazji złotemu. Portugalscy urzędnicy zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą. Czy tak jest w rzeczywistości przekonamy się zapewne już wkrótce.

O problemie szeroko pisaliśmy wczoraj. Spółka Espirito Santo International nie wykupiła bonów skarbowych o wartości 3,5 mld USD, co zrodziło obawy o jej bankructwo, co mogłoby zaszkodzić bankowi, której spółka jest głównym akcjonariuszem. Prezes Banku, portugalski rząd oraz bank centralny powtarzają zgodnie, że sytuacja Banku jest stabilna, ma on wystarczające kapitały i jest oddzielną jednostką organizacyjną.

Tyle, że premier Grecji również zapewniał wiosną 2010 roku, że wszystko jest w najlepszym porządku. Mając na uwadze gigantyczną skalę hossy na długu krajów z południa Europy w ciągu ostatniego roku, a także bardzo wysokie wyceny akcji w Europie, inwestorzy wolą dmuchać na zimne i stąd tak nerwowa reakcja. Wczoraj jednak w czasie sesji amerykańskiej dominowali kupujący akcje, prowadząc do ogólnej poprawy nastrojów na rynku. Temat BES jest jednak otwarty, jeśli okaże się, że skala problemu jest większa, nerwowość szybko wróci na rynek.

Reklama

Jeśli niczego nowego z Portugalii dziś się nie dowiemy, wydarzeniem na rynku walut będzie publikacja danych z kanadyjskiego rynku pracy. Zwykle są one publikowane razem z danymi z USA, ale tym razem są tydzień później, więc przyciągną większą uwagę inwestorów.

Dane ostatnio rozczarowały - stopa bezrobocia w maju nieoczekiwanie wzrosła do 7 proc. i na moment obecny jest już o 0,9 pp wyższa niż w USA. Spadek stopy bezrobocia zatrzymał się w zasadzie jesienią ubiegłego roku i widać to też w tempie wzrostu zatrudnienia, które jest niewielkie i maleje. Dlatego dzisiejszy odczyt jest ważny. W ostatnim czasie CAD umacniał się i jeśli ten trend ma być utrzymany dane nie mogą rozczarować. Konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 20 tys. i stopę bezrobocia na poziomie 7 proc. Dane o 14:30.

O godzinie 10:00 dolar kosztował 3,0420 złotego, euro 4,14 złotego, frank 3,4090 złotego, zaś funt 5,2150 złotego.

Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »