Reklama

Szala zwycięstwa po stronie dolara

Eurodolar krótko po godzinie siódmej rano rezyduje w pobliżu 1,1260. Czas trendu wzrostowego, mierzonego od 2 marca (poprzez dołek z 28 marca) już przeminął, podobnie jak dwutygodniowa konsolidacja idąca od początku kwietnia.

Gdzie jesteśmy?

Reklama

Eurodolar krótko po godzinie siódmej rano rezyduje w pobliżu 1,1260. Czas trendu wzrostowego, mierzonego od 2 marca (poprzez dołek z 28 marca) już przeminął, podobnie jak dwutygodniowa konsolidacja idąca od początku kwietnia.

Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej w USA nie były może rewelacyjne, ale najwidoczniej wystarczyło, aby słaby wypadło doniesienia o produkcji przemysłowej w Strefie Euro. Poza tym bardzo dobrze wypadł chiński eksport, co też poprawiło nastroje.

Ostatnie ruchy na głównej parze sugerują, że otworzyła się droga nawet do okolic 1,1145-55, czyli do wsparcia ustalonego minimami z 24 - 28 marca. Na razie nie jest to przesądzone, a temat będzie zależeć m.in. od tego, jak wypadną dzisiejsze dane o inflacji HICP w Eurolandzie (o 11:00) oraz o inflacji CPI w USA (o 14:30). Mało tego, wypowie się też dwóch przedstawicieli Rezerwy Federalnej - Powell i Lockhart (obaj o 16:00). Z kolei osoby zainteresowane funtem brytyjskim mogą o 13:00 spojrzeć na publikację protokołu z posiedzenia Bank of England.

Jutro w programie m.in. ważne dane z Chin - o PKB za I kw., o produkcji przemysłowej, inwestycjach w miastach i sprzedaży detalicznej. Poznamy poza tym japońską produkcję przemysłową.

Co w Polsce?

Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski nie jest czymś, co bezpośrednio dotyczy gospodarki, a poza tym była oczekiwana od pewnego czasu - tym niemniej jeśli już ma mieć jakiś wpływ na sytuację złotego, to oczywiście negatywny.

USD/PLN przebił już poziom 3,80, jest nawet w okolicach 3,8070, co oznacza, że otwarta jest możliwość dobicia do rejonu 3,82 - 3,8430. Naturalnie ma to bardziej związek z eurodolarem niż z rezolucją PE. Z kolei EUR/PLN trwa w konsolidacji pomiędzy 4,27 a 4,30, obecnie nieco poniżej 4,29. Z polskich danych makro poznamy tylko podaż pieniądza M3 (o 14:00).

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: dołek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »