Reklama

Szybkie kupowanie dołków

Początek wtorkowej sesji przynosi częściowe odreagowanie poniedziałkowej wyprzedaży, kiedy główne parkiety straciły po blisko 2 proc. Co ciekawe na rynku nie pojawiły się żadne nowe informacje dotyczące chińskiego dewelopera Evergrande czy ruszającego dziś posiedzenia Fed, co sugeruje, że cześć inwestorów po prostu przystąpiła do kupowania dołków skuszona mocno przecenionymi akcjami.

Problemy Evergrande z pozyskaniem środków na spłatę swoich zobowiązań nie zostały rozwiązane, a inwestorzy dalej wyzbywają się akcji spółki, co zrobiła już część członków zarządu. Agencja ratingowa S&P poinformowała, że deweloper jest na krawędzi bankructwa, zatem tylko zewnętrza pomoc może go uratować. S&P jest zdania, że władze w Pekinie byłyby skłonne do udzielenia pomocy, gdyby upadek dewelopera niósł za sobą efekt domina i stwarzał ryzyko systemowe. Zdaniem S&P niewypłacalność Evergrande nie skutkowałaby takimi następstwami. 

Reklama

Deweloper do czwartku musi otrzymać środki na spłatę swoich zobowiązań. Od ostatnich szczytów indeksy spadły już o dobre ok 5 proc., co dla niektórych wydaje się być wystraczającym argumentem do zwiększenia swojego zaangażowania na długo. Z pewnością obok wyniku posiedzenia Fed wydarzenia związane ze spółką Evergrande będą kluczowe dla sytuacji rynkowej w drugiej połowie tygodnia.

Poprawa nastrojów ciąży notowaniom dolara amerykańskiego, niemniej jednak kurs EURUSD pozostaje blisko 1.17. Na wartości odbijają waluty surowcowe jak korona norweska czy dolar kanadyjski. Tego ostatniego dodatkowo wspiera wynik wyborów do Izby Gmin w Kanadzie, gdzie według wstępnych wyników Partia Liberalna Justina Trudeau odniosła zwycięstwo. Odbijają również notowania dolara australijskiego, mimo publikacji protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii, który sugeruje, że rozwój wariant delta utrudnia postęp zarówno w osiągnięciu celu inflacyjnego jak i kreacji miejsc pracy.

Na rynku surowcowym WTI wraca w okolice 71 USD za baryłkę, a złoto pozostaje stabilne powyżej 1750 USD za uncję. Dziś kalendarium makroekonomiczne, podobnie jak i wczoraj nie należy do najciekawszych. Riksbank zgodnie z oczekiwaniami utrzymał dziś stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a sam wynik posiedzenia pozostał bez wpływu na notowania SEKa. Więcej emocji może przynieść za to czwartkowe posiedzenie Norges Banku, bowiem nie można wykluczać jastrzębiej niespodzianki i podwyżki kosztu pieniądza.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »