Reklama

Trend na EUR/PLN trwa

Jeśli chodzi o eurodolara, to nie pozostaje nam nic innego, jak po raz kolejny stwierdzić, że para ta idzie na półudnie, czyli waluta amerykańska umacnia się. Dziś nad danem notowano poziomy nieco niższe niż 1,07 - a tymczasem po południu mamy mniej niż 1,06. W istocie dzienne minima wypadły jak dotąd w pobliżu 1,0560.

W którym momencie można spodziewać się poważniejszej korekty czy zmiany ogólnej tendencji na EUR/USD? O to drugie będzie na razie ciężko, ale nawet ta pierwsza kwestia pozostaje niejasna. Jesteśmy, patrząc na rzecz technicznie, poniżej wszelkich wsparć, wykres biegnie przez tereny w gruncie rzeczy nieznane - czy w każdym razie zapomniane od 2003 roku. Z tej perspektywy patrząc, wsparciem może być okolica 1,0160 - 1,0180, albo po prostu 1,0.

Kalendarium makroekonomiczne było dziś raczej puste, przynajmniej jeśli chodzi o dane istotne dla eurodolara. Można było dowiedzieć się, że według Bank of America podwyżka stóp w USA nastąpi dopiero we wrześniu. A jednak rynek już teraz mocno ją dyskontuje, podpierając się wszelkimi głosami jastrzębimi z różnych oddziałów Fed.

Reklama

Jutro w programie inflacja CPI w Niemczech i Francji (o 8:00 i o 8:45), a także w Hiszpanii (o 9:00). Istotniejsza będzie dynamika produkcji przemysłowej w Strefie Euro za styczeń. Dobry odczyt mógłby teoretycznie wesprzeć trochę euro, ale wydaje się, że na razie ważniejsze są inne czynniki. W każdym razie publikacja ta zostanie przedstawiona o 11:00.

Rzeczywiście, trend

Zgodnie z założeniami porannymi, na wykresie EUR/PLN obronił się ogólny trend spadkowy, co oznacza, że złoty się umocnił. Kurs zszedł do 4,13 (a nawet niżej), choć dosięgał już chwilami niemal 4,1640 (to właśnie tam sugerowaliśmy przebieg linii trendu oraz opór). Można zatem rozważać wsparcie w pobliżu 4,1120 - 4,1130, a niżej już po prostu 4,10.

Na USD/PLN kupujący walutę zagraniczna nie mają tak dobrze, ujmując rzecz nad wyraz delikatnie. Para ta odbija klimat EUR/USD i pokonuje kolejne maksima, w istocie pokonała już szczyty z początków roku 2009. Mieliśmy już wyjścia ponad 3,92, teraz widzimy 3,90, ale trudno to nazwać korektą. Owszem, mamy do czynienia z pewnego rodzaju spekulacją, można liczyć na realizację zysków, ale dopiero po takim właśnie ruchu na eurodolarze, a na to przyjdzie jeszcze chyba poczekać. Na wykresie o interwale godzinnym za wsparcie można uznać okolice 3,88 - te są realne, gorzej z 3,8140 - 3,8150.

Elżbieta Chojna-Duch z RPP powiedziała tymczasem dziś, że zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej w Polsce z pewnością było ostateczne i stanowcze, natomiast dyskusja o podwyżkach stóp być może zacznie się na początku roku 2016.

Tomasz Witczak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »