Reklama

Trend spadkowy

Chłodny początek nowego miesiąca skłania do chłodnego, wyważonego spojrzenia na eurodolara z nieco szerszej perspektywy.

Chłodny początek nowego miesiąca skłania do chłodnego, wyważonego spojrzenia na eurodolara z nieco szerszej perspektywy.

Otóż rzut okna na wykres z interwałem ośmiogodzinnym pokazuje, że od samego początku lutego (kiedy to nastąpiło przesilenie w okolicy 1,37 po wcześniejszych wzrostach) mamy trend spadkowy. 27 marca nastąpiło odbicie od okolic 1,2750, teraz jesteśmy nieco wyżej - w okolicy 1,2850. Kilka ostatnich dnich upłynęło pod znakiem zmniejszonej aktywności inwestorów, aczkolwiek warto mieć na uwadze, że wczoraj ukazało się kilka odczytów makroekonomicznych, w tym odczyty dla Japonii (indeks Tankan), Chin (PMI dla przemysłu) i USA (przemysłowe PMI i ISM). Ruchy na EUR/USD nie były jednak znaczące, zresztą w bardzo wielu krajach był to dzień wolny.

Reklama

Dziś na sytuację wpływ mogą mieć kolejne odczyty PMI dla przemysłu, które będą schodzić pomiędzy 9:00 a 10:30, przy czym w ciągu kwadrans poprzedzającego godzinę 10:00 poznamy wyniki dla Francji, Niemiec i Strefy Euro. O 11:00 pojawi się ważny odczyt lutowej stopy bezrobocia w Strefie Euro. Słabsze odczyty będą napędzać wspomniany na początku trend spadkowy - choć bardzo możliwe, że nawet wyniki nieco lepsze od prognoz nie odwrócą trwale tej tendencji. Europa zresztą wciąż przeżywa swego rodzaju "kaca" po sytuacji na Cyprze, nawet jeśli tymczasowo ta sprawa znikła z pierwszych stron gazet. Ale przeszłość powraca wieloma drogami, nie zawsze radując, a czasami raniąc - niewykluczone więc, że usłyszymy jeszcze i o Cyprze, i o Grecji, i np. o Portugalii. O tej ostatniej słyszymy zresztą w mediach właśnie teraz w kontekście prowadzonego podsumowania sytuacji na tamtejszym rynku pracy.

- - - - - -

Poprzedni tydzień dla rodzimej waluty upłynął pod znakiem osłabienia, którego skala przybrała największy wymiar dla pary USD/PLN. Jej wartość wzrosła bowiem z poziomu 3,1950 wzrosła do okolic 3,2560. Nieco stabilniej poruszał się EUR/PLN (który osłabił się z okolic 4,1650 do 4,1730). Taki trend początkowo spowodowany był głównie zniżką na wykresie głównej pary walutowej. Dopiero kiedy EUR/USD zaczął odrabiać straty, w ślad za tym poszły również pary złotowe, które nieznacznie się umocniły.

W tym tygodniu dla notowań złotego istotny będzie szczególnie jeden wskaźnik makroekonomiczny. Już dziś poznamy bowiem indeks PMI dla polskiego przemysłu. Przypomnijmy, że ostatni odczyt wypadł na poziomie 48,9 pkt, czyli poniżej kluczowej granicy 50 pkt.

Tomasz Witczak

Sprawdź: PROGRAM PIT 2012

FMCM
Dowiedz się więcej na temat: trendy | perspektywy | trend

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »