Reklama

Trump cały czas pracuje jeszcze nad uchyleniem Obamacare

Mimo odnotowania przez Mario Draghiego zmniejszających się negatywnych ryzyk dla gospodarki strefy euro na konferencji po wczorajszym posiedzeniu EBC, zdołał on finalne wysłać gołębi przekaz, co poskutkowało spadkiem wartości wspólnej waluty. Oznajmiło, że nie ma obecnie potrzeby wycofywania się z luźniej polityki monetarnej oraz, że Rada Prezesów nie dyskutowała o zmianie forward guidance.

Cały czas w komunikacie znajduje się zapis wskazujący na utrzymanie stóp procentowych na obecnym lub niższym poziomie przez dłuższy czas. Para EURUSD notowana jest poniżej 1.09. Uwzględniając z jednej strony gołębią retorykę EBC, a z drugiej strony poprawiający się w ostatnim czasie sentyment do dolara, zejście w kierunku 200-sesyjnej średniej w okolicach 1.075 wydaję się bardziej prawdopodobne niż wzrost w kierunku 1.10.

Choć przedstawiciele administracji Donalda Trumpa rozczarowali szczegółami reformy podatkowej, to jednak wczorajsze komentarze z USA wskazują, że dalsze prace nad uchyleniem ustawy Obamacare trwają, co jeśli znajdzie poparcie wśród republikańskich kongresmenów zdecydowanie zwiększy przestrzeń do poluzowania fiskalnego. Również jeśli chodzi o zwiększenie limitu zadłużenia, to wszystko wskazuje na to, że uda się uniknąć government shutdown. W tym środowisku głównym zagrożeniem dla amerykańskiej waluty są w dniu dzisiejszym dane na temat wzrostu gospodarczego w USA za pierwsze trzy miesiące 2017 roku. Mediana prognoz rynkowych zebrana przez agencję Bloomberg wskazuje na wyhamowanie zannualizowanej dynamiki wzrostu PKB do 1.0 proc. z 2.1 proc. w IV kw. 2016 r.

Reklama

Początek roku był zdecydowanie słabszy dla amerykańskiej gospodarki i ryzyko rozczarowania dzisiejszymi danymi jest spore, niemniej jednak czynniki, które spowodowały niższy wzrost w I kw. wydają się przejściowe, a dalsza część roku powinna przynieść zdecydowanie przyspieszenie. Potwierdzają to publikowane bardzo wysokie wskaźniki koniunktury gospodarczej oraz konsumenckiej. Nawet jeśli dolar w dniu dzisiejszym straci po publikacji słabszych danych o PKB, szybko odrabiać powinien straty. W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie FED, które może przygotowywać rynek przed kolejną podwyżką stóp procentowych w połowie roku. Dziś jeszcze opublikowany zostanie indeks Chicago PMI odzwierciedlający aktywność w największym okręgu przemysłowym USA oraz finalny wskaźnik Uniwersytetu Michigan obrazujący nastroje amerykańskich gospodarstw domowych.

O poranku zmienność na rynku walutowym nie jest duża i nie przekracza 0.2 proc. Para USDJPY pozostaje powyżej poziomu 111, a komentarze Donalda Trumpa o możliwym poważnym konflikcie z Koreą Północną, w sytuacji gdyby zawiodły stosunki dyplomatyczne, nie przyczyniły się do pogorszenia sentymentu rynkowego. Mocna pozostaje brytyjska waluta, która testuje ubiegłotygodniowe szczyty i może podjąć próbę ataku w kierunku okrągłego poziomu 1.30 w przypadku pary GBPUSD, jeśli publikowane dziś dane dotyczące PKB w I kw. okażą się dobre. Sytuacja na Wall Street pozostaje stabilna, a S&P 500 konsoliduje się poniżej historycznych szczytów na poziomie 2400 pkt., czemu sprzyja wyczekiwanie na wyniki pracy amerykańskiej administracji, ale i dobre kwartalne wyniki amerykańskich spółek. Wczoraj po zamknięciu sesji poznaliśmy wyniki Alphabet oraz Amazon, które w obydwu przypadkach przebiły oczekiwania rynkowe.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »