Reklama

Twardy Brexit nie przeszkodził funtowi

Najważniejszy wydarzeniem ostatnich kilkunastu godzin z pewnością było wystąpienie Theresy May, brytyjskiej premier, która przedstawiła wstępny plan na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Spełniły się obawy inwestorów dotyczące twardego podejścia do negocjacji, ale nie spełniły się oczekiwania, co do rynkowych ruchów. Polski złoty po wczorajszym umocnieniu dzisiaj cofa się na początku sesji w oczekiwaniu na dane z rynku pracy.

Theresa May zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami prasowymi zakomunikowała, że Wielka Brytania będzie twardo negocjować swoje wyjście z Unii Europejskiej. Oznacza to, że brytyjska premier jest skłonna porzucić walkę o dostęp do jednolitego rynku na rzecz odzyskania pełnej kontroli nad swoimi granicami. Jest to oczywiście zły sygnał dla brytyjskiej gospodarki oraz dla firm rezydujących w brytyjskich miastach. Z drugiej strony May wskazała, że ostateczne porozumienie będzie poddane głosowaniu w obu izbach parlamentu, co tak naprawdę oznacza otwarcie drogi ku negocjacjom i ewentualnym kompromisom. W przypadku przedstawienia negatywnego porozumienia przez rząd, brytyjski parlament będzie mógł go łatwo odrzucić w głosowaniu, co na nowo może wywołać spekulacje na temat tego, czy do Brexitu w ogóle może dojść, zaś z drugiej strony może pozostawić niepewność, która negatywnie będzie wpływać na brytyjskie aktywa.

Reklama

Nie mniej wczorajsze wspomnienie o głosowaniu w parlamencie doprowadziło do największego rajdu brytyjskiego funta od 2008 roku. Wczorajszy ruch na parze GBPUSD wynosił aż 400 pipsów, co jest ogromną wartością dla par walutowych z G10. Funt również znacząco umocnił się w stosunku do polskiego złotego.

W przypadku dolara mieliśmy wczoraj wyraźną słabość, która wynikała m.in. z ostatnich słów w wywiadzie dla Wall Street Journal, w których stwierdził, że nie jest zwolennikiem wprowadzenia podatku granicznego, ze względu na jego skomplikowanie. Z drugiej strony takie rozwiązanie ma duże poparcie w Partii Republikańskiej i mogłoby doprowadzić do dalszego umocnienia się amerykańskiego dolara. Trump nie zaprzestał jednak na tych słowach mówiąc, że silny dolar przeszkadza w konkurencyjności amerykańskiej gospodarki, głównie względem Chin.

Polski złoty znacząco umocnił się wczoraj w stosunku do europejskiej waluty, jak i do amerykańskiego dolara. Dzisiaj po części redukowane są te ruchy, ale w dalszym ciągu nie widać paniki na polskim złotym. Dzisiaj poznamy dane z polskiej gospodarki dotyczące płac oraz zatrudnienia. Po godzinie 09:00 za euro płaciliśmy 4,3636 zł, za dolara: 4,0801 zł, za funta: 5,0287 zł oraz za franka: 4,0693 zł.

Michał Stajniak

analityk rynków finansowych

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »