Reklama

Tydzień słabszych nastrojów i niezdecydowania

Ten tydzień nie przyniósł zbyt wielu nowych danych makro ze świata. Najistotniejsze okazały się niespodziewane informacje, które dotyczyły ratingów kredytowych.

Ten tydzień nie przyniósł zbyt wielu nowych danych makro ze świata. Najistotniejsze okazały się niespodziewane informacje, które dotyczyły ratingów kredytowych.

Najpierw agencja Moody's obniżyła ratingu Węgier o dwa stopnie za jednym razem. Wprowadziło to sporo niepokoju na rynek, przez co słabły ryzykowne waluty. Drugim wydarzeniem o podobnym znaczeniu było obniżenie ratingu Irlandii przez agencję Fitch. W tym przypadku inwestorzy również zareagowali wyprzedażą euro, ale już nie w tak znacznym stopniu.

Garść publikacji raczej na plus

Poza tymi informacjami poznaliśmy też kilka publikacji makro, jednak nie miały one większego wpływu na nastroje rynkowe. Dynamika zamówień przemysłowych z Niemiec rozczarowała, ale za to odczyt dynamiki produkcji przemysłowej z tego kraju okazał się wyraźnie lepszy od prognoz. Pozytywne niespodzianki pojawiły się również w przypadku danych o zasiłkach dla bezrobotnych, a także bilansu handlowego w USA (deficyt spadł do poziomu 38,71 mld USD).

Reklama

Spore wahania, ale bez konkretów

Ostatnie dni przyniosły dosyć sporą zmienność głównej pary, ale praktycznie brak zdecydowania w decyzjach inwestorów. Kurs euro/dolar odbił od okolic 1,34 i próbował kilkukrotnie przebić się przez 1,32. W pewnym momencie wyglądało na to, że w końcu to się uda, ale i w tej sytuacji udało się bykom obronić. Ostatecznie końcówka ostatniej sesji to kolejne zbliżenie do niższych poziomów, dlatego strona popytowa nadal jest zagrożona.

Bez danych z polskiej gospodarki

Z Polski nie napłynęły ostatnio żadne istotne dane makro, ale pojawiło się kilka wypowiedzi. Najpierw Kaźmierczak z RPP stwierdził, że w obecnych warunkach ewentualna podwyżka stóp nie pomogłaby ograniczyć inflacji CPI, ale mogłaby negatywnie wpłynąć na dynamikę wzrostu PKB. Można zatem sądzić, że będzie on głosował na najbliższym posiedzeniu przeciwko podwyżkom. Z kolei zdaniem Bratkowskiego podwyżka powinna mieć miejsce w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Ponadto wypowiedział się również wiceminister finansów, którego zdaniem dynamika PKB za cały 2010 rok wyniesie ok. 3,8%. Jednak największy wpływ na sentyment do naszej waluty miała informacja o obniżeniu ratingu Węgier, przez co złoty tracił na wartości.

Złoty tracił przez sentyment do ryzyka

Przez praktycznie cały tydzień polska waluta ulegała stopniowej deprecjacji. W trakcie niektórych sesji osłabienie było silniejsze, a w trakcie niektórych złoty próbował się bronić. Niestety niezdecydowanie inwestorów zagranicznych negatywnie odbijało się na sentymencie do ryzyka, przez co pary złotowe przesuwały się w górę. Nie pomagały również informacje o obniżanych ratingach. Ostatecznie pod koniec tygodnia para euro/złoty znajdowała się w okolicach 4,0350, a para dolar/złoty 3,0540.

Dariusz Pilich

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »