Reklama

Tydzień ważnych wydarzeń

Na rynku giełdowym, tydzień rozpoczyna się w słabych nastrojach, z ponad 2- procentowymi spadkami indeksów w chinach, oraz spadkowym otwarciem w Europie.

Na rynku walutowym od rana widać przede wszystkim odrabianie strat amerykańskiego dolara, po tym jak osłabiał się on w trakcie sesji azjatyckiej. Po osiągnięciu maksimum na 1.1260, obecnie EUR/USD zniżkuje do 1.1220. Z danych makro dziś poznamy jedynie wstępny odczyt inflacji w Eurolandzie (11:00) oraz indeks Chicago PMI (15:45). Kolejne dni tygodnia zapowiadają się jednak znacznie ciekawiej, w tym przede wszystkim czekają nas konferencje prasowe po posiedzeniach RPP (środa) i ECB (czwartek), jak również raport z amerykańskiego rynku pracy za sierpień (piątek).

Reklama

Poznaliśmy już natomiast dynamikę lipcowej sprzedaży detalicznej w Niemczech. Po raz kolejny już dane z gospodarki naszego zachodniego sąsiada zaskoczyły in plus i to przy rewizjach w górę odczytów za poprzedni miesiąc. Dane te potwierdziły więc, że w Niemczech koniunktura ma się całkiem nieźle i to pomimo eskalacji "greckiego kryzysu" z poprzednich tygodni.

Do najważniejszych osób, które zabrały głos na dorocznym sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole, z pewnością zaliczyć należy wiceszefa Fed Stanleya Fischera. Powiedział on m. in., że zatrudnienie rośnie w tempie znacznie wyższym od niezbędnego do dalszej poprawy sytuacji na rynku pracy oraz, że utrzymują się dobre powody ku temu by spodziewać się przyspieszenia inflacji, gdyż przyczyny jej ostatniej słabości, jak spadek cen ropy oraz cen importu, powinny niebawem zaniknąć. Mimo tych dość jastrzębich słów, sugerujących spełnienie jednego warunku niezbędnego do podwyżki stóp oraz perspektywy rychłego spełnienia drugiego, Fischer dystansował się od sugestii podwyżki stóp już we wrześniu. Tym samym wydaje się, że stanowisko Rezerwy Federalnej z grubsza pozostaje takie samo, jak zawarte w protokole po lipcowym posiedzeniu FOMC, mianowicie - choć moment spełnienia warunków koniecznych do podwyżki stóp jest już bliski, to jednak decydenci potrzebują dalszych dowodów by podjąć decyzję o zacieśnieniu polityki pieniężnej. Wydaje się również, że do wrześniowego posiedzenia FOMC jest zbyt mało czasu by pojawiły się wystarczające dowody, że inflacja obije do celu w średnim terminie. Dlatego też pierwszej podwyżki prawdopodobnie doczekamy się dopiero w grudniu.

Dolar amerykański powinien natomiast pozostać wrażliwy na napływające dane z USA. Jeżeli odczyty nie będą rozczarowywały, na fali rosnącej wyceny podwyżki stóp, dolar prawdopodobnie zyskiwał będzie na wartości, a kurs EUR/USD spadał w kierunku wsparć na 1.1120, a następnie 1.1015. Oczywiście jeżeli dobrze wypadnie piątkowy raport z rynku pracy, nie należy wykluczać głębszych spadków eurodolara. W tej sytuacji do 3.78, a nawet 3.80 rosnąć powinien kurs USD/PLN. Wydaje się również, że ewentualne dobre dane z USA powinny stanowić wsparcie dla indeksów giełdowych, gdyż co prawda podnoszą prawdopodobieństwo podwyżki stóp, jednak łagodzą również obawy o negatywny wpływ spowolnienia w Chinach na gospodarkę USA.

Szymon Zajkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »