Reklama

Tymczasowa przerwa w umocnieniu złotego

Po wczorajszych gorszych niż oczekiwania danych o inflacji CPI w Polsce złoty wyhamował umocnienie, którego byliśmy świadkami w trakcie dwóch poprzednich dni. Wskaźnik inflacji konsumenckiej CPI za październik spadł do poziomu 0.2 proc. m/m i 0.8 proc. r/r wobec oczekiwań na poziomie 0.3 proc. m/m i 1 proc. r/r oraz 0.1 proc.m/m i 1 proc. r/r we wrześniu.

Zdaniem ekonomistów BRE Banku było to wynikiem nadspodziewanie dużego spadku cen żywności oraz oczekiwanego spadku cen paliw. Nie powinno mieć zatem wpływu na brany pod uwagę przez RPP wskaźnik inflacji bazowej, który zgodnie z prognozami banku będzie systematycznie wzrastał aż, do połowy przyszłego roku. Wczoraj opublikowane zostały także wstępne dane o wzroście PKB w III kw., które pozytywnie zaskoczyły rynek. PKB wzrósł o 1.9 proc., wobec oczekiwanych 1.6 proc. W górę zrewidowano także odczyty PKB za poprzedni kwartał. Wzrost inflacji bazowej w połączeniu z rosnącym ożywieniem w krajowej i światowej gospodarce, powinien zdaniem ekonomistów BRE zaowocować rozpoczęciem cyklu podwyżek stóp procentowych pod koniec przyszłego roku. Co powinno sprzyjać umocnieniu krajowej waluty, szczególnie wobec euro.

Reklama

Rozstrzygnięcia na dolarze nie przyniosło wczorajsze wystąpienie Janet Yellen, której przemówienie już dzień wcześniej było opublikowane w Internecie. Przyczyniło się natomiast do zwiększonej zmienności na rynkach walutowych i wywindowało amerykańskie indeksy na nowe szczyty. Yellen broniła skuteczności programu QE3 i zapowiedziała, że termin wygaszenia programu, zależeć będzie od oceny bieżących warunków makro i ewentualnie narastających wokół programu ryzyk gospodarczych.

Po wczorajszych mieszanych odczytach PKB za III kw. (lepsze odczyty z Japonii, Niemiec, Węgier i Polski oraz gorsze odczyty ze strefy euro, Włoch, Czech) dzisiaj w centrum uwagi Inwestorów znajdą się odczyty inflacji w Eurolandzie oraz dane zza oceanu dotyczące produkcji przemysłowej w USA.

W ujęciu technicznym USDPLN wyznaczył w poniedziałek dwumiesięczny szczyt.

Następnie kurs odbił się od oporu w postaci 50 proc. zniesienia Fibo ostatniej fali spadkowej z września i października i uległ silnej przecenie, która wyhamowała dopiero wczoraj, na skutek słabszego odczytu inflacji w Polsce i poprawie sentymentu wobec dolara. Prawdopodobne wydaje się jednak dalsze obniżenie kursu pary USDPLN, aż w okolice mocnego wsparcia na poziomie 3.07-3.08. Wsparcie to wyznaczają 23.6 proc. zniesienie Fibo wspomnianej wcześniej fali spadkowej oraz dołki z połowy września.

Odbicie od tego poziomu może zaowocować tymczasowym umocnieniem pary USDPLN i testowaniem górnego ograniczenia kanału spadkowego, w którym kurs porusza się od lipca tego roku. Przebicie wsparcia będzie natomiast okazją do testowania dołków z końca października.

Dominik Murlak

Dowiedz się więcej na temat: w polsce | waluty | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »