Reklama

Ucieczki od dolara ciąg dalszy

Fed nie przejął się notowanym od ponad dwóch miesięcy wzrostem oczekiwań inflacyjnych i zaserwował rynkowi długi okres ekspansji ilościowej. Przez następnych 8 miesięcy skupi z rynku obligacje rządowe na kwotę 600 mld USD ponad (około 250-300 mld USD) planowane już wcześniej zakupy finansowane zapadającymi papierami znajdującymi się w jego portfelu. To oznacza, iż dolar nadal szuka dna.

EURUSD - w rytm fal

Miesiąc październik przyniósł wzrosty na rynku EUR/USD jedynie w pierwszym tygodniu kończąc opisywaną w poprzednim miesięczniku pod falę trzecią oznaczoną na niebiesko, która wchodzi w skład dużej struktury falowej tworzącej się od początku czerwca. Została ona oznaczona jako (1/A), (2/B) oraz (3/C) gdyż na tę chwilę jeszcze nie wiadomo czy jest to struktura impulsu czy też rozbudowana korekta.

Reklama

Kolejne z październikowych tygodni przyniosły dużą zmienność, która sięgała średnio ponad 300 pipsów w tygodniu mierząc minima i maksima świec. Warto zwrócić uwagę natomiast na ceny zamknięcia, wypadają one w pobliżu cen otwarcia tworząc tzw. świece "szpulki' pokazujące niezdecydowanie i oczekiwanie rynku. Kontynuując oznaczenia według Teorii Elliott'a powinna być to pod fala czwarta, a zatem można było spodziewać się jeszcze kolejnej zwyżki notowań EUR/USD w rejon oporów wyznaczonych przez ekspansje Fibonacci'ego dużej fali (1/A) gdzie może zakończyć się pod fala piąta i za razem duża fala (3/C). Są to ekspansje 113% - 1,4236 oraz 127,2% - 1,4445.

Taka zwyżka nastąpiła w reakcji na decyzję Fed. Najbliższe wsparcie to minimum 1,3697, a następnie dopiero poprzedni wierzchołek 1,3334 oraz dolne ograniczenie kanału wzrostowego.

Na wykresie miesięcznym warto zauważyć, iż istotne zniesienie Fibonacci'ego - 78,6% mierzone dla ostatniego ruchu spadkowego trwającego od grudnia 2009 do czerwca 2010 roku pokrywa się z ekspansją 127,2% wyrysowaną na interwale tygodniowym. Tym samym jest to ważne miejsce oporu w przypadku dalszego umacniania się euro względem dolara. Również ważny potencjalny opór wyznacza linia trendu poprowadzona po maksimach do której notowania mogą dążyć w dłuższym terminie.

Również w pobliżu tego miejsca wypada równość do poprzedniego ruchu wzrostowego trwającego od marca do października 2009 roku.

USD/CHF - nadal poniżej parytetu

Notowania franka szwajcarskiego w relacji do dolara amerykańskiego po długich spadkach trwających od końca maja bieżącego roku z poziomu 1,1728 w zeszłym miesiącu wyrysowały pro wzrostową formację świecową, składającą się z trzech świec - dużej spadkowej, świecy niezdecydowania tzw. "szpulki" oraz dużej świecy wzrostowej - tworząc formację gwiazdy porannej.

Jej pro wzrostową wymowę potwierdzało wsparcie wynikające z klasycznej analizy technicznej, czyli linii trendu poprowadzonej po minimach z końca grudnia 2008 oraz końca listopada 2009 roku.

Po wystąpieniu takiej formacji rynek USDCHF dotarł do pierwszego znaczącego miejsca oporu jakim jest lokalne minimum na poziomie 0,9915, przy którym nastąpił zwrot na rynku, przyspieszony poczynaniami Rezerwy Federalnej. Obecnie pierwsze wsparcie to minimum z połowy marca 2008 roku na poziomie 0,9636, a następnie dopiero ponownie linia trendu poprowadzona po opisywanych dołkach.

Warto również zauważyć (na interwale dziennym), iż jest to największy ruch wzrostowy w całym trendzie spadkowym, co może świadczyć o zwiększaniu zaangażowania strony popytowej na USD. Kluczowym powinien być niebieski kanał spadkowy, gdyż dopiero jego przełamanie i wyjście notowań górą będzie mogło otworzyć drogę do ponownego testu oporu 0,9915.

EUR/GBP - test ważnego oporu

Para walutowa EUR/GBP znajduje się w trendzie wzrostowym od 2000 roku, był on przerywany rozległymi korektami, z czego ostatnia trwała 1,5 roku od początku 2009 do połowy 2010 roku. Utworzył się wtedy na wykresie charakterystyczny układ korekty prostej oznaczonej jako ABC zatrzymując się na zniesieniu 50% dużej fali (3).

Korekta ta, jest potencjalnie duża falą (4) gdyż od tego momentu rozpoczął się cykl wzrostowy oznaczony na niebiesko w ramach kanału spadkowego, którego górne ograniczenie zostało w październiku przetestowane i przy którym rynek znalazł opór. Jeśli przyjrzymy się całości wykresu, to wciąż można spodziewać się przełamania tej linii i w dłuższym terminie wzrostów w rejon 0,9150 - 0,9400 jako duża fala (5), a aktualna struktura oznaczona na niebiesko może być tylko pierwszą falą impulsu.

Szczegóły lepiej widać na niższym interwale czasowym. Spoglądając na interwał tygodniowy, po zakończonej strukturze pięciu pod fal oznaczonych od "i - v" notowania EURGBP zakończyły oznaczoną na niebiesko falę 3. Aktualnie zatem może powstać podobna lub dłuższa w czasie do fali 2, fala 4. Strefa wsparcia rozciągnięta jest między zniesieniami 23,6% - 38,2% Fibonacci'ego mierzonymi dla fali 3 (0,8752 - 0,8635). Pomiędzy nimi również znajduje się istotny poziom wynikający z minimum pod fali "iv" - 0,8696.

Po obecnej korekcie, według Teorii Elliott'a, można spodziewać się jeszcze ruchu w górę jako fala 5, dla której opory rozciągnięte są pomiędzy zniesieniami 78,6% - 88,6% ostatniego spadku, czyli w rejonie 0,8917 - 0,9025.

Zagrożeniem dla scenariusza wzrostowego wynikającego z Teorii Fal są formacje świecowe powstałe zarówno na wykresie miesięcznym jak i tygodniowym, kolejno - spadająca gwiazda oraz objęcie bessy. Jednakże zanegowanie trendu nastąpi dopiero wtedy, gdy zostanie zdecydowanie przebity szczyt fali 1/A na poziomie 0,8530, a wtedy notowania mogą powrócić w rejon wsparcia z wykresu miesięcznego przy zniesieniu 50% fali 3.

USD/PLN - większa korekta "za rogiem"?

Notowania USD/PLN od początku czerwca znajdują się w trendzie spadkowym opisanym przez niebieski kanał trendowy. Cały ruch można opisać przy pomocy Teorii Fal Elliott'a oznaczając obecną strukturę cyframi 12345. Miesiąc październik przyniósł jedynie korektę w potencjalnej fali piątej, która jest na tym rynku wydłużona (przeważnie fala trzecia jest najdłuższa, natomiast warunek mówiący o tym, iż to fala trzecia nie jest najkrótsza został spełniony).

Miejsca docelowe dla fali piątej można wyznaczyć przy pomocy porównania jej do fali pierwszej i odłożenia tego mierzenia na końcu fali czwartej.

Zasięg fali piątej równej 161,8% fali pierwszej wypada w okolicach poziomu 2,7000 gdzie również znajduje się minimum z listopada i grudnia 2009 roku. Nałożenie się na siebie tych dwóch miejsc powoduje powstanie silnej strefy wsparcia, do której rynek może dążyć i jeśli już się tam znajdzie, warto będzie obserwować jego zachowanie właśnie w tym miejscu.

Pierwszy potencjalny opór wyznacza górne ograniczenie niebieskiego kanału spadkowego, a następnie dopiero dołek fali trzeciej w okolicach 2,9800.

Daniel Kostecki

Dowiedz się więcej na temat: notowania | dolar | długi | Fed | rynek | korekta | obligacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »