Reklama

Udany dzień złotego

Dzisiejsza sesja przynosi znaczącą korektę notowań polskiej waluty.

Złoty umacnia się drugi dzień z rzędu. Główna para walutowa EUR/USD nadal walczy o utrzymanie równego poziomu 1,35, dolar zyskuje względem jena, a traci względem dolara australijskiego.

Reklama

Historią dzisiejszego dnia pozostanie nocne posiedzenie Banku Australii, który zasygnalizował, iż nie należy spodziewać się dalszych obniżek stóp procentowych, co wcześniej wyceniał rynek. Dolar australijski umocnił się względem dolara amerykańskiego o 1,78 proc. i jest najmocniejszą walutą podczas wtorkowej sesji. Na głównej parze walutowej kierunek nadal nie został wyznaczony. Poziom 1,35 powstrzymał przecenę euro, jednak powinniśmy zobaczyć kolejne próby zejścia poniżej tego wsparcia. Inflacja w strefie euro nie odbija, co zwiększa presję na kolejne działania ze strony EBC. Coraz więcej instytucji finansowych prognozuje kolejną obniżkę stóp w eurolandzie, jednak najprawdopodobniej nie stanie się to na najbliższym posiedzeniu. Po kilku dniach silnych spadków na USD/JPY i naruszeniu poziomu 101, dziś obserwujemy korektę notowań jena (analiza techniczna). Bezpieczna przystań straciła nieco zainteresowanie globalnych inwestorów w związku z wyciszeniem sytuacji na rynkach wschodzących.

Po dynamicznej wyprzedaży aktywów związanych z krajami emerging markets, dziś obserwujemy zdecydowaną stabilizację. Kurs USD/TRY spada do okolic 2,25, mocno zyskują także forint i polski złoty. Nie ma konkretnej przyczyny takiej sytuacji. Polska czy Węgry były jedynie ofiarami wyprzedaży na rynkach wschodzących. Sytuacja gospodarcza tych krajów nie zmieniła się znacząco w ostatnich miesiącach, dlatego jasnym było, że paniczna wyprzedaż złotego czy forinta nie ma silnych przyczyn fundamentalnych i powinna szybko się skończyć. Złoty może teraz wrócić do okolic 3,10 za dolara i 4,20 - 4,15 za euro. Inną sprawą jest fakt, iż sytuacja w Turcji również nie uległa poprawie. Lira nadal jest słaba względem dolara i istnieje obawa, iż krótkoterminowe zadłużenie zagraniczne może doprowadzić do fali bankructw wśród tureckich przedsiębiorstw. Po olbrzymiej podwyżce stóp procentowych obawy o wzrost gospodarczy i finansowanie przedsiębiorstw tylko się nasiliły. Dlatego temat Turcji nadal będzie przewijał się na rynku w kolejnych miesiącach i niewykluczone, że ponownie zobaczymy wyprzedaż w krajach emerging markets.

Jutro decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Naszym zdaniem, główna stopa procentowa pozostanie na poziomie 2,5 proc. Globalni inwestorzy będą patrzeć przede wszystkim na odczyt raportu ADP, który poznamy o godzinie 14.15. Konsensus rynkowy zakłada zmianę zatrudnienia na poziomie +180 tys.

Mateusz Adamkiewicz

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Dowiedz się więcej na temat: sesja | dzien | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »