Reklama

Umocnienie dolara i wyprzedaż funta

Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem wyprzedaży funta brytyjskiego i kontynuacji umocnienia dolara amerykańskiego. Za przeceną brytyjskiej waluty stoją przedwyborcze badania opinii w związku z referendum w sprawie odłączenia Szkocji od Wielkiej Brytanii.

Po raz pierwszy zwolennicy separacji zyskali 2% większość nad zwolennikami utrzymania bieżącego stanu. Zgodnie z najnowszym sondażem w zaplanowanym na 18 września referendum zwyciężyć powinni zwolennicy pozostania Szkocji w Zjednoczonym Królestwie Brytyjskim. Ryzyko gospodarcze utrzymuje się jednak i dopóki nie poznamy wyników zaplanowanego na przyszły tydzień referendum możemy spodziewać się nerwowych ruchów na parach z udziałem funta. Z pozostałych walut w trakcie wczorajszego dnia wyróżniał się dolar amerykański, który umacniał się istotnie względem pozostałych walut. Podstaw tego ruchu należy upatrywać w wydarzeniach z ubiegłego tygodnia, nie pojawiły się bowiem żadne nowe przesłanki do tak silnego ruchu. Dolar amerykański zyskiwał zarówno wobec dolara kanadyjskiego, mimo opublikowanego wczoraj korzystnego odczytu liczby wydanych pozwoleń na budowę domów jaki i dolara australijskiego, którego wesprzeć powinny wczorajsze odczyty handlu zagranicznego z Chin. Dzisiaj na osłabienie AUDa mogły wpłynąć za to słabsze odczyty indeksu zaufania biznesu, który spadł w sierpniu do 8 pkt. z 10 pkt. w poprzednim miesiącu, po korekcie z 11 pkt. Większej zmienności nie doświadczyły natomiast indeksy, które łapały oddech po ubiegłotygodniowej wzrostowej fali i oscylowały w okolicach poziomów poniedziałkowego otwarcia sesji. W kalendarzu na dzisiaj warto zwrócić uwagę na zaplanowane na 10:30 odczyty z Wielkiej Brytanii, w tym wyniki produkcji przemysłowej w lipcu oraz saldo bilansu handlu zagranicznego. Wzrost zmienności może przynieść także dzisiejsze wystąpienie przewodniczącego Banku Anglii Marka Carneya. W ujęciu technicznym na wykresie dziennym GBPUSD po weekendzie powstała luka spadkowa. Sprowadziła ona kurs poniżej wsparcia na poziomie 1.62835 wyznaczonego przez 38.2 proc. zniesienie Fibo fali wzrostowej ukształtowanej od lipca 2013 do lipca 2014 oraz dołki z początku lutego. Wczorajsze spadki, kontynuowane także dzisiaj, prowadzą kurs w stronę kolejnego zniesienia wspomnianej fali w okolicach 1.60, wzmocnionego przez 200 MA na wykresie tygodniowym.

Reklama

Przebicie tego poziomu sprowadzić może kurs do kluczowego Fibo 61.8% na poziomie 1.5740, którego przebicie będzie zapowiedzią głębszej przeceny w stronę dołków z 2013 r., tj. poziomu 1.4785. Z drugiej strony nie wykluczona jest próba odreagowania od 1.60 i domknięcia powstałej na wykresie dziennym luki.

Dominik Murlak, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Szkocja w centrum uwagi

W miniony weekend poznaliśmy najnowszy wynik sondażu YouGov ze Szkocji. Wynik opublikowanej ankiety jest niepokojący ponieważ zwolennicy niepodległości zdobyli po raz pierwszy przewagę nad przeciwnikami separacji. Za odłączeniem Szkocji od Wielkiej Brytanii jest 51% ankietowanych w stosunku do 49% chcących pozostać w Zjednoczonym Królestwie (niezdecydowani nie są uwzględniani). Różnica 2% wydaję się być bardzo niewielka ale należy wziąć pod uwagę ostatnią tendencję jaką mogliśmy zaobserwować w publikowanych sondażach - z każdym tygodniem przewaga zwolenników separacji systematycznie się zwiększała. Taki wynik budzi obawy o wygląd gospodarki Wielkiej Brytanii w przypadku zwycięstwa opcji niepodległościowej dla Szkocji. UK może stracić 30 % powierzchni kraju oraz około 10 % PKB. Dodatkowo nie wiadomo jak wyglądałaby sprawa z długiem państwa, bankiem RBS czy też z samym funtem w Szkocji.

W efekcie pojawiającej się niepewności mogliśmy wczoraj obserwować przecenę na funcie w stosunku zarówno do dolara jak i do złotówki. Na otwarciu doszło do utworzenia się luki z poziomu 5.28023 do 5.20960 i przebicia 50-dniowej średniej kroczącej. Mimo tego zakres wahań pozostaje w szerokim kanale wzrostowym rozpoczętym w lutym ubiegłego roku. Pojawienie się kolejnych sondaży będzie wpływać na zwiększone wahania na parze GBPPLN. Dolne i górne ograniczenie kanału już kilkukrotnie powodowało odbicie się ceny od linii a następnie przekładało się to na zwiększony ruch w kolejnych dniach. Spadki z ostatnich dni zostały wyhamowane między poziomami 38.2% i 50% Fibo.

Niedomknięcie powstałej luki wraz z ewentualnym pojawieniem się kolejnej przewagi zwolenników niepodległości w sondażach a nawet ich zwycięstwem w referendum może skutkować ruchem w kierunku dolnego ograniczenia kanału. Wtedy moglibyśmy obserwować zejście kursu nawet poniżej 5.10. Z drugiej jednak strony, jeżeli ryzyko dla funta się nie zmaterializuję możemy obserwować szybki i mocny ruch w kierunku górnego ograniczenia kanału.

Tomasz Rauk, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Dowiedz się więcej na temat: funt brytyjski | waluty | Szkocja | GBP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »