Reklama

USA: Porozumienie prawdopodobnie "za pięć dwunasta"

Osiem dni pozostało amerykańskim politykom do rozwiązania problemu zadłużenia kraju. 16 maja dług USA osiągnął maksymalny przewidziany ustawą poziom 14 294 mld dol. Po ponad dwóch miesiącach kłótni, wciąż brakuje porozumienia między Demokratami a Republikanami.

Na osiągnięcie zgody politycy mają czas do 2 sierpnia. Jeżeli do następnego wtorku nie zostanie wypracowany konsensus, skutek będzie katastrofalny. Ameryka - największa gospodarka świata - zostanie bankrutem. Jakkolwiek będzie to stan chwilowy, nie sposób przewidzieć w pełni reakcji rynków finansowych, w tym rynku walutowego Forex.

Reklama

Najprawdopodobniej porozumienie zostanie jednak osiągnięte przed ostatecznym terminem. Politycy zdają sobie sprawę, że ewentualny brak zgody wywołałby kryzys przewyższający rozmiarem ten z lat 2007-2009. Spanikowani inwestorzy na rynku dłużnym zaczęliby żądać znacznie większych odsetek od amerykańskich obligacji, które straciłyby swą wartość przystani bezpieczeństwa, przyczyniając się do kryzysu płynności i zapaści rynku międzybankowego. Ponadto, uprawnienia decyzyjne mógłby w takim przypadku przejąć prezydent Obama.

Ponieważ na rynku Forex nie widać (na razie) paniki, wszyscy są zgodni, że negocjacje zakończą się pozytywnie. Limit długu zostanie podwyższony, aczkolwiek wraz z niezbędnymi cięciami budżetowymi. Trudno oczekiwać pełnej zgody i planu istotnej redukcji długu. Prawdopodobny jest plan McConnella-Ride'a, zgodnie z którym limit zostanie natychmiast zwiększony o okrągłą sumę 100 mld dolarów. Łącznie limit ma wzrosnąć do niemal 17 bilionów (17 000 mld) w dłuższym okresie, ale w połączeniu z pewnymi cięciami fiskalnymi. Głębsza redukcja zostałaby (o ile w ogóle) przeprowadzona dopiero po wyborach.

W dłuższej perspektywie dolar powinien w dalszym ciągu tracić wartość względem euro. Analiza techniczna pokazuje, że kurs w ujęciu tygodniowym tworzy obecnie formację klina zniżkującego. Jest to formacja zapowiadająca zazwyczaj kontynuację wzrostów. Zakładając, że nowa fala wzrostów byłaby równa co do długości poprzedniej (styczeń - maj 2011), eurodolar powinien dojść do 1,59030. Według bardzo optymistycznego scenariusza EURUSD mógłby dojść nawet do 1,71800, ale bez trwałej wiary inwestorów na rynku Forex w zrównoważony budżet Grecji, Włoch czy USA nie będzie to możliwe. W najbliższych tygodniach nie należy oczekiwać spadków poniżej minimum 1,38367. Utworzony dwa tygodnie temu młot ustanowił istotną granicę przed dalszymi spadkami.

W horyzoncie czterogodzinnym analiza ekspansji i zniesień Fibo pokazuje, że kurs głównej pary rynku Forex nie powinien spaść poniżej 1,42813-1,42884. Jeżeli eurodolar bez problemów poradzi sobie z barierą 1,44467-1,44582, możliwy jest ruch docelowo nawet do 1,4733 w ciągu najbliższych kilku dni.

Najważniejszy w tym tygodniu będzie dalszy rozwój negocjacji nad zwiększeniem limitu zadłużenia w USA. Dobre wieści zza oceanu, gdzie trwa właśnie sezon wyników kwartalnych spółek mogą poprawić humory inwestorom. Dodatkowo, przy lepszych od oczekiwań piątkowych odczytach inflacji eurolandu i wstępnego PKB USA za II kw. euro, złoty i giełdy powinny powrócić do wzrostów.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Dowiedz się więcej na temat: USA | waluty | porozumienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »