Reklama

USD/PLN blisko 4,2 zł

Piątkowy, poranny handel przynosi utrzymanie presji podażowej na polskiej walucie. Kwotowania USD/PLN w dalszym ciągu oscylują wokół najwyższych poziomów od 2002r. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,4380 PLN za euro, 4,1899 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,1540 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,1902 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,65 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynkach przyniosło nam utrzymanie presji na wycenach krajowych aktywów. USD/PLN kontynuował ruch wzrostowy notując lokalne maksima 4,1922 PLN. Rentowności krajowego długu osiągnęły 3,65% w przypadku papierów 10-letnich. Kontynuację ruchu spadkowego na PLN tłumaczyć można faktem dalszego wzrostu wyceny dolara amerykańskiego na szerokim rynku po tym jak J. Yellen potwierdziła scenariusz podwyżek stóp procentowych przez FED w grudniu. Lokalnie aukcja długu przyniosła mieszane nastroje - teoretycznie resort uplasował 3,65 mld PLN przy popycie 5,55 mld, jednak wcześniej sygnalizowano możliwą ofertę nawet do 7 mld PLN. W przypadku PLN za impulsem spadkowym stoją przede wszystkim czynniki globalne, w postaci mocnego dolara oraz rynkowej niepewności po wyborach w USA. Lokalnie daje się jednak zauważyć słabość PLN również na tle innych walut EM czy koszyka CEE. Gorsze zachowanie PLN m.in. na tle HUF tłumaczyć można obawami inwestorów o sytuację w kraju, gdzie słabsze dane makro tylko podbijają obawy o przyszłoroczny budżet. Obniżka wieku emerytalnego powszechnie odebrana została negatywnie (z ekonomicznego punktu widzenia), a m.in. wedle opinii Fitch w połączeniu ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego stanowi ryzyko dla perspektyw fiskalnych Polski.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane dot. przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia za październik. Spodziewane dynamiki kształtują się na poziomie 3,1% i 4,2%. Wskazanie to nie stanowi jednak zwyczajowo istotniejszego czynnika dla rynków. W swietle wczorajszego wystąpienia J. Yellen warto również bliżej przyjrzeć się dzisiejszym przemówieniom innych przedstawicieli FED (m.in. E. George, W. Dudley, C. Evans, R. Kaplan).

Z rynkowego punktu widzenia trend deprecjacyjny na PLN jest kontynuowany, jednak wydaje się, iż dynamika tego ruchu zaczyna "dogasać". USD/PLN zbliża się do psychologicznego oporu na 4,2 PLN podczas gdy BOSSAPLN znajduje się w rejonie wsparcia na 84,5-85 pkt. Teoretycznie mamy wiec dogodne miejsce do wygenerowania technicznej korekty wzrostowej na PLN. Ruch ten traktować będzie można głównie jako korektę w trendzie spadkowym, gdyż długoterminowe perspektywy dla PLN pozostają negatywne.

Konrad Ryczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »