Reklama

Ustalenia "siedemnastki" pomagają bykom

Wczorajsze nocne porozumienie między przywódcami Strefy Euro, którzy spotkali się po zakończeniu pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej dało spory impuls dla byków i pozwoliło na zmniejszenie awersji do ryzyka. Czynnikami, które na nowo wlały na rynek optymizm były m.in. zgoda na bezpośrednie dokapitalizowanie banków przez Europejski Mechanizm Stabilizacyjny oraz zgoda na interwencje funduszy ratunkowych na rynku długu.

Wczorajsze nocne porozumienie między przywódcami Strefy Euro, którzy spotkali się po zakończeniu pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej dało spory impuls dla byków i pozwoliło na zmniejszenie awersji do ryzyka. Czynnikami, które na nowo wlały na rynek optymizm były m.in. zgoda na bezpośrednie dokapitalizowanie banków przez Europejski Mechanizm Stabilizacyjny oraz zgoda na interwencje funduszy ratunkowych na rynku długu.

Pierwsze rozwiązanie da możliwość przekazywania środków bezpośrednio do zagrożonych banków. To zaś pozwoli uniknąć dodatkowego obciążania deficytu danego kraju, jak to miało miejsce do tej pory. W drugim przypadku pomoc będzie miała charakter doraźny. Przywódcy siedemnastki zgodzili się na podjęcie próby ustabilizowania sytuacji na rynku długu. Za taką opcją mocno obstawali premierzy Włoch i Hiszpanii, których kraje w ostatnim czasie muszą się finansować coraz drożej. W tym celu zablokowali oni nawet "Pakt na rzecz Wzrostu i Zatrudnienia".

Dzięki takim działaniom uzyskane zostało poparcie, lecz przy okazji odsłonięte i potwierdzone zostały rozbieżności stanowisk w Eurogrupie. Nie przeszkodziło to jednak uczestnikom rynku w wykorzystaniu pozytywnych impulsów. Kurs głównej pary walutowej mocno odbił się z okolic wczorajszych dołków i dziś przed otwarciem rynków europejskich cena euro oscyluje w okolicy 1,26 dolara. W między czasie notowania zdołały ustalić nowy tygodniowy szczyt na poziomie 1,2629. Wygenerowana w ciągu notowań azjatyckich aprecjacja wspólnej waluty pozwoliła odrobić całość strat, które euro poniosło od poniedziałku. W tym momencie warto się jednak zastanowić, jak długo utrzyma się pozytywny efekt nocnych porozumień.

Reklama

Doraźne działania na rynku długu pozwolą z pewnością na ustabilizowanie sytuacji i obniżenie rentowności. Trudno jednak oceniać na jak długo starczą takie działania. Widać zatem, że nadal nie ma zgody co do działań, które na trwale pomogły by w walce z kryzysem. Chwilowe środki zaradcze tylko odsuwają w czasie obecne problemy. A o porozumienie nie będzie łatwo zwłaszcza przy tak twardym stanowisku Niemiec. Iskierką nadziei może być tu wypracowane porozumienie ws. wspólnego nadzoru finansowego, lecz założenia do tego projektu będą najprawdopodobniej znane dopiero pod koniec roku.

Złoty zyskuje na postanowieniach członków siedemnastki

Postanowienia przywódców siedemnastu krajów strefy euro pozytywnie podziały na inwestorów z szerokiego rynku. Efekt ten przełożył się także na krajowy podwórko. Wraz z dynamicznym odbiciem na eurodolarze pary złotowe ruszyły w kierunku niższych poziomów. Cena dolara osunęła się z okolic poziomu 3,46 i bez problemów dotarła do poziomu wsparcia na 3,40. Wartość ta nie stanowiła dużej przeszkody dla niedźwiedzi i dziś o poranku za amerykańską walutę trzeba zapłacić 3,37 zł. Taki sam scenariusz rozegrał się na parze EUR/PLN.

Jeszcze wczoraj na zakończeniu sesji londyńskiej kurs oscylował blisko oporu na 4,30. Dziś tuż przed otwarciem piątkowych notowań na Starym Kontynencie euro kosztuje 4,25 zł. Przy utrzymującym się optymizmie na szerokim rynku złoty nadal może zyskiwać. Jednak warto mieć na uwadze, że optymizm może okazać się dość nietrwały i szybko wypracować, co dobije się na notowaniach rodzimego pieniądza.

Drugi dzień szczytu

Piątkowe kalendarium zawiera trzy istotne pozycje makroekonomiczne. Pierwszy odczyt dotyczyć będzie inflacji konsumenckiej w strefie euro. Wyniki znany będzie o godzinie 11:00. Analitycy zakładają spowolnienie tempa wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych z poziomu 2,4 proc. r/r do 2,3 proc. r/r. Następnie o godzinie 15:45 ogłoszony zostanie indeks Chicago PMI. Oczekuje się wyniku na poziomie 52,5 pkt, czyli o 0,2 pkt mniej niż w poprzednim okresie. Ostanie dane zostaną ogłoszone o godzinie 15:55 i będzie to końcowy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. Szacuje się, że wskaźnik te osiągnie poziom 74,1 pkt, czyli o 5,2 pkt. mniej niż w poprzednim okresie. Dziś także odbędzie się drugi dzień szczytu przywódców państw Unii Europejskiej.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »