Reklama

Uwaga skupiona na wynikach z USA

Końcówka wczorajszej sesji londyńskiej charakteryzowała się powrotem na rynek sprzedających wspólną walutę.

Kurs eurodolara zniżkował do poziomu wsparcia na 1,2950. Brak sukcesów w forsowaniu obszaru oporu na 1,30 - 1,3030 oraz pogorszenie nastroju globalnego doprowadziło do zlikwidowania całości środowego odbicia. W zbliżeniu się notowań do tygodniowych minimów pomogły także opublikowane po sesji na Wall Street dane kwartalne spółek: Apple i Amazon. Rozczarowujące wyniki nie spodobały się inwestorom. Po części ich niezadowolenie przełożyło się na rynek walutowy. Widoczne to było także dziś o poranku, kiedy cena euro osuwała się w kierunku wartości 1,2920. W dalszej części piątkowego handlu uwaga inwestorów będzie się przenosić za ocean, gdzie po południu zostaną zaprezentowane dane o dynamice amerykańskiego PKB za III kwartał. Analitycy oczekują przyspieszenia tempa wzrosty gospodarki USA. Odczyt ten będzie zatem kluczowy w kontekście przyszłego zachowania eurodolara. Słaby wyniki może bowiem ponownie podnosić oczekiwania względem FED, w kwestii zwiększenia trwającego programu QE3. W obszarze uwagi inwestorów znajdzie się zapewne temat Grecji. Nie cichną spekulacje wokół tematu udzielania Atenom dodatkowej pomocy finansowej, czy wydłużenia czasu na osiągnięcie zakładanych celów fiskalnych. W tej ostatniej kwestii prasa spekuluje, że dodatkowe dwa lata dla Grecji na realizację reform będzie kosztować dodatkowe 30 mld euro.

Nowe szczyty na parach złotowych

Reklama

Druga część czwartkowej sesji europejskiej, a także handel w USA i Azji przyniósł przecenę rodzimej waluty. Głównym czynnikiem stojącym za wzrostem kursów par złotowych był osuwający się eurodolar. Złoty tracił również, choć w mniejszym stopniu z uwagi na gołębią wypowiedź członka RPP, Andrzeja Bratkowskiego. Jeszcze przed zamknięciem wczorajszej sesji londyńskiej cena dolara przetestowała wartość 3,20 zł, natomiast euro osiągnęło cenę 4,15 zł. Poziomy te próbowały ograniczać skalę wzrostów, jednak słabe nastroje inwestorów zza oceanu oraz rozczarowujące wyniki amerykańskich spółek podniosły poziom awersji do ryzyka. Wraz z nią notowania par złotowych ustanowiły dziś rano nowe tygodniowe maksima. Kurs USD/PLN dotarł do poziomu 3,2238, natomiast wspólna waluta osiągnęła 4,1640 zł. Dalsze zachowanie par złotowych nadal będzie uzależnione od zmienności na eurodolarze oraz dzisiejszych danych z USA.

Dziś ważne dane z USA

Najważniejszym punktem w piątkowym kalendarium jest publikacja o godzinie 14:30 danych o dynamice amerykańskiego PKB w III kwartale. Według analityków odczyt ma osiągnąć poziom 1,9%, czyli o 0,6% więcej niż w poprzednim okresie. Ostatnie tego dnia dane ogłoszone zostaną o 15;55 i będzie to końcowy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, który ma osiągnąć poziom 83 pkt., czyli 4,7 pkt. więcej niż w poprzednim okresie.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: wspólna waluta | waluty | końcówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »