Reklama

W kierunku ważnego poziomu

Zapewne już niedługo, skoro dzisiejsze poranne minima wypadają poniżej 1,3120 (mowa, rzecz jasna, o EUR/USD). Około 7:30 mamy kurs na poziomie 1,3130.

Kiedy przyjdzie czas na 1,31?

Reklama

Nic dziwnego. Ogólny trend został wytyczony dość dawno, o czynnikach go potęgujących (polityka EBC i Fed, sytuacja na linii Ukraina-Rosja i Rosja-Zachód, wyniki ekonomiczne z USA i Europy) już kilka razy pisaliśmy. Okazuje się zresztą, że Unia Europejska ma zamiar zaserwować Rosji kolejną porcję sankcji, co ma być karą za zaangażowanie regularnej armii rosyjskiej w Donbasie (Rosja zaprzecza, by coś takiego miało miejsce, zaś wypowiedzi separatystów są w tej kwestii dość niejasne). Nie wszyscy zgadzają się z polityką sankcji: negatywnie oceniają je (a na pewno ich zaostrzanie) np. premierzy Słowacji (Robert Fico), Węgier (Viktor Orban) i Czech (Bohuslav Sobotka). Uważają je, zapewne zresztą słusznie, za szkodliwe dla gospodarki ich państw i prowadzące do serii odwetowych kroków obu stron - ale wątpliwe, by zdanie tych trzech polityków przeważyło nad postawą całej Unii i nad czynnikami politycznymi. Sankcje tymczasem raczej nie podwyższą wartości euro, mówiąc delikatnie. Inna rzecz, że EBC w zasadzie i tak stawia (pośrednio) na słabe euro, rozważając poważnie bardzo luźną politykę monetarną, analogiczną do amerykańskiej.

Dziś o 8:00 istotny będzie odczyt finalny PKB Niemiec, później pojawiać będą się też indeksy PMI dla przemysłu - m.in. Francji (9:50), Niemiec (9:55) i Strefy Euro (10:00).

PMI w Polsce

PMI dla polskiego przemysłu za sierpień poznamy o 9:00, równolegle z odczytem węgierskim. Prognoza to wzrost z 49,4 pkt (czyli obszaru przeważającego pesymizmu) do 50 pkt (równowagi między pesymistami i optymistami). Przypomnijmy, że PMI mierzy nastroje wśród menedżerów dużych przedsiębiorstw.

Złoty jest w dalszym stopniu słaby i nadziei na jego wzmocnienie jest niewiele - poza, oczywiście, skromnymi korektami. Na USD/PLN mamy 3,2066 i kupujący dolary w najbliższym czasie powinni się chyba cieszyć nawet z ewentualnych zejść do 3,1930 (minima z 29 sierpnia) czy 3,1875 (maksima z 26 i 27 sierpnia). Na EUR/PLN mamy okolice 4,2090, co i tak stanowi dużą poprawę w porównaniu z najsłabszymi kursami minionego tygodnia, sięgającymi 4,2335. W istocie jesteśmy teraz na wsparciu, wnosząc z wykresu o interwale dziennym, kolejne zaś lokować można przy 4,1940 (w przybliżeniu).

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: Jasna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »